Oglądasz wiadomości wyszukane dla frazy: egipt zemsta faraona





Temat: Hurghadzki gentelman = fata morgana
Hurghadzki gentelman = fata morgana
Oni nie moga spac, bo dziewczyna ,czy zona poleciala lub ma poleciec
sama ,albo z kolezanka na "krajoznawcza" wycieczke do Egiptu.
One nie moga spac przed lub po urlopie w Hurghadzie . Wciaz widza animatora z
hotelu ,ktory sie w nich "zakochal"
Czy to nowa odmiana "zemsty faraona" ?



Temat: Agadir - kilka pytań
Cumino to po prostu kminek. Mogę sobie spokojnie kupić herbatkę z
niego w każdej polskiej aptece. Faktycznie ma lekkie działanie
bakteriobójcze. Mi jednak chodziło raczej o nazwę lokalnych leków.
Pamiętam, że po przyjeżdzie do Egiptu na pierwszym spotkaniu
rezydentka zaleciła nam kupno Antinalu i zażycie go przy pierwszych
objawach problemów żoładkowych. Sposób okazał się skuteczny - zemsta
faraona minęła zanim się na dobre u mnie zaczęła. Dlatego chciałabym
w Maroku też zaopatrzyć się w odpowiednie medykamenty, żeby móc coś
zażyć np. w trakcie 2 dniowej wycieczki jeepem na pustynię.






Temat: Club FARANA - Sharm el Sheikh (****)
Witam.
Dzisiaj wróciłem z Egiptu zClub Farana. Remonty wszystkich basenów
zakończone.Jedzenie dosyć monotonne ale dobre. Uwaga na "Zemste Faraona" spora
grupa osób mocno cierpiała. Byłem w Jerozolimie - to trzeba zobaczyć ale nie
wiem czy w związku z obecną sytuacją będą organizowane kolejne wycieczki.
Rezydentka zawsze do dyspozycji. Brawo.
Pokoje czyste i ponoć nie kradną.
Pozdrawiam



Temat: Wakacje bez dziecka???
kiedy wyjeżdżam, zawsze mówię córze że mnie nie będzie i jak długo (wyjeżdżam często służbowo) - córa wtedy mnie nie szuka, jest spokojniejsza, wie kiedy wrócę. Kiedy była malutka, faktycznie zdzarzało jej się nie zauważyć naszej nieobecności (wyjeżdżaliśmy czasami na kilka dni).
Jedziecie zwiedzać? Może spróbujcie wytłumaczyć, że będą straszne upały, można się zarazić (zemsta faraona), będzie się nudzić zwiedzając - wytłumaczcie córze, czym się kierowaliście, dlaczego jej nie zabieracie.
My postanowiliśmy ze zwiedzaniem poczekać, aż córa podrośnie - ona osobiście nie wybaczyłaby nam samotnej wyprawy do Egiptu (marzy o rafach, rybkach i wielbłądach).



Temat: Z kim nurkowac w Sharm?
Goraco polecam Red Sea Diving College ich strona jest na:
www.sinai-services.com - rowniez po polsku, masz tam tez ceny ( Marek,
czy Ty piszesz o tym samym centrum nurowym?)

Najfajniejsze jest to, ze wszystkie klamoty zostawia sie u nich w zamykanych
szafach i nie trzeba mokrych ciuchow targac ze soba do hotelu, tym bardziej, ze
jak np. wyladujesz w hotelu w Sharm to masz do Naama Bay -skad sie wyplywa na
nurowania- kilka kilometrow, czyli rano R.S.D.College odbieralo nas z hotelu
zawozilo do Naama Bay, tam bylo spacerkiem kilkaset metrow na odpowiedni
statek,w czasie gdy miejscowi wiezli wszystkie rzeczy na wozkach, po
przyplynieciu- spacerkiem do bazy, klamoty jada na wozkach spowrotem, tam sobie
wszystko mozna wyplukac, powiesic co trzeba, reszte do szafy na klucz.
Pozniej masz 2 wyjscia: albo Cie zawioza spowrotem do hotelu, ale zeby wyjsc
cos zjesc musisz praktycznie wrocic taksowka do Naama Bay, bo w Sharm NIE MA
NIC oprocz hoteli po horyzont( getto hotelowe!) , wiec my robilismy tak, ze
poniewaz nie targa sie ze soba rzeczy, zostawalismy w Naama Bay na deptaku na
piwku i kolacji, a potem za jakies marne grosze wracalismy taksowka do Sharm.
Z pieciu krajow w ktorych nurkowalam, najlepsza organizacja pod tym wzgledem
byla wlasnie w Egipcie (Red Sea Diving College, bo nie wiem jak jest w innych)
nie wspomne juz o najladniejszej rafie, niestety woda zimna i strach cos zjesc
ze wzgledu na specyficzna flore bakteryjna, gdzie wiele osob dopada zemsta
faraona;) ...a dla kogos kto przyjechal spedzic urlop POD woda, a nie nad woda,
to tragedia!
Pozdrawiam,M:)



Temat: Do Tunezji z 2-latką
O zemście faraona słyszałam. Owszem, ale tylko słyszałam. Straszono nas, że
nifuroksazyd nie da sobie z nią rady, że tylko egipskie lekarstwa. My (2 osoby
dorosłe oraz chłopcy 3 i 9 lat) tylko o niej słyszeliśmy, sami nie
doświadczyliśmy. Chłopcy pili coca colę codzienie, my whisky (jakie miłe
lekarstwo )
Były osoby, które ze zgrozą patrzyły na nasze dzieci pijące colę, ale nasze się
nie pochorowały. I zawsze na wyjazdach mamy (jak już wcześniej wspomniałam)
nifuroksazyd w syropie i tabletkach. Nam pomaga!




Temat: PROGRAM TV
1. "Pożegnanie z Afryką"-26.12. Europa-15,25
Ten film ma w sobie magię. Jeśli nie byłeś nigdy w Afryce, to na pewno za nią
zatęsknisz...

2. "Tysiąc miesięcy"-Ale świat o 20.00
7-letni Mehdi mieszka z matką i dziadkiem w marokańskiej wiosce w górach
Atlas...

3. "Aleksander Wielki"-Discovery o 21.00
6.00 Wcielając się w Aleksandra
7.00 Tajemnica smierci Kleopatry
8.00 Zemsta Faraona-zaginiony skarb Egiptu
9.00 Błękitna planeta
10.00 Piramidy, mumie i grobowce : One są wszędzie




Temat: Egzotyczne wakacje w ciazy
Egzotyke w ciąży odradzam,w Egipcie byłam 5 X, ale w ciąży bym się nie
odważyła. Zemsta Faraona niestety dopaść może również w hotelu 5*. Niestety
antinalu w ciąży zażywac nie można. Zresztą tam jest juz ponad 35 C, więc dla
ciężarnej raczej to męczące. Lot trwa ok 5h ( o ile nie ma międzylądowania).
Jeśli juz chcesz się wybrać gdzieć na wakacje to lec do Europy: Cypr, Grecja,
Turcja, cywilizacja i zdecydowanie krótszy lot.
Pozdrawiam i zyczę udanego wypoczynku.




Temat: To na pewno nie na temat, ale...
miecio4 napisał:

> Ja byłem w Egipcie ale nic nie przywiozłem.
> Tamtejszego jedzonka równiez nie jadłem ze względu na "zemste faraonów".

(coby z tego wyszedł jednak wątek muzyczny) nie przywiozłeś nawet jednej płyty
z jakimś ciekawym muzułmańskim zawodzeniem?




Temat: koniec bezcłówki?
TYLKO Z POLSKI - koniecznie jako profilaktyka zemsty faraona .
Po przyjeździe do Egiptu masz 24 godziny na kupno alkoholu w ichnim sklepie
bezcłowym i co zamiast rozpakować się po przyjeździe i odpocząć będziesz
biegała po Hurghadzie i szukała wódki ??? Bezsens - co Ty alkoholiczka ???.
Kupujesz np. w Macro koniak - jest tani , chowasz do walizki jeden czy dwa i
masz sprawę z głowy . Ewentualnie na lotnisku Okęcie możesz sobie coś tam
dokupić lub nawet w samolocie - tak było w czarterze Lotu ale teraz nie wiem
czy też tak jest.
Ale po co zajmować sie takimi głupotami w trakcie podróży dla ewentualnego
zysku 2-4 Pln ????
Ostatecznie lampkę koniaku zawsze kupisz - jak już tak strasznie musisz w
każdej restauracji hotelowej , tylko nieco drozej co zrozumiałe a piwa skolka
ugodno za ok 1 $ czyli 6 ichnich funtów./ w knajpkach bo w sklepach alkoholu
nie znajdziesz./
Pzdr.



Temat: "wakacyjny zestaw" zalecany przez pediatrę:
"wakacyjny zestaw" zalecany przez pediatrę:
Enterol (zamiact lakcidu itp., w saszetkach, nie trzeba przechowywać w
lodówce),
Smecta,
Nurofen (syrop), (na ibuprofenie, dłuższe działanie niż paracetamolu),
Pyralgin - czopki (wytrzymają wysoką temp.),
Fenistil żel - na ukąszenia (jednak ja wezmę Dapis (pzeciw... i na...),
łagodniejszy i bezpieczniejszy dla roczniaka);
Moje trzy grosze:
1. Z lektury forum na www.wakacje.pl dowiedziałam sie, że profilaktyczne
podawanie bakterii kwasu mlekowego przed wyjazdem oraz w czasie pobytu
zmniejsza ryzyko wystąpienia tzw. zemsty faraona (dotyczy takich krajów jak
Turcja, Egipt, Tunezja...);
2. Do tego zestawu dopisałam również:
Marimer (roztwór soli morskiej w spray-u), (ale u nas to stosujemy na
codzień),
Plastry opatrunkowe róznej wielkości (są takie zestawy w aptekach), kupię też
kolorowe,
Wodę utlenioną w żelu (jeszcze nie używałam, ale kiedyś wyczytałam, że jest
i... jest lepsza ),
Termometr rtęciowy i paskowy (dla szybkiej orientacji);
3. Zapytajcie koniecznie pediatrę, czy nie zmniejszyć dawki Vigantolu (wit.
D3), o ile jeszcze podajecie;

Tak sobie myślę, że może się komuś przyda ta lista...

Udanych wakacji!




Temat: lekarstwo
lekarstwo
Jak wygląda zakup wiadomego lekarstwa na zemstę faraona w strefie wolnocłowej
w Katowicach? Pytam ,bo w razie zamknięcia sklepu zostanę bez "lekarstwa" a
tego nie mogę ryzykować.Jadę zobaczyć tak dużo jak się da i nie chcę sędzić
nawet jednej zbędnej chwili w toalecie.Pozdrawiam wszystkich miłośników
Egiptu.



Temat: Szwedzki stół...
Gość portalu: Minius napisał(a):

> Najeść się można aż do przesytu. Schudnięcie nie grozi.

Ha! I tu się mylisz ! :)) Ja tym razem schudłam ze 3 kilo w ciągu 2 tygodni !!
Nie wiem co się ze mną w tym roku stało, bo uwielbiam egipskie jedzenie, w Amar
Sina też dość dobrze jeść dawali, w Alexandrii jadłam chyba najlepsze żarcie w
życiu, w Kairze wspaniałą włoszczyznę (haha) a mimo to kilogramów ubyło. Może
to wynik wyjątkowo aktywnego spędzania czasu, samo wejście na G. Synaj było
dość absorbujące :)
Tak czy inaczej, na szczęście ominęła nas tym razem szerokim łukiem zemsta
faraona. Jedliśmy absolutnie wszystko, włącznie z jedzonkiem z Old Sharmu i
najmniejszych oznak złego samopoczucia :)

pozdrawiam
Kasia




Temat: Statki na Rejs po Nilu w biurze Alfa Star
Kogo jak kogo, ale mnie nie można podejrzewać o pracę (czy współpracę) dla Alfa
Star, a również należę wraz z żoną do grupy osób bardzo zadowolonych z Rejsu po
Nilu. Była to również zasługa przewodnika Radka.
Płynęliśmy statkiem Orchid.
Owszem, były chyba 3 osoby, które zapadły na "zemstę faraona" ale tego nawet na
Titanicu (gdyby pływał w Egipcie) nie dałoby się uniknąć.
Była TV Sat, telewizor, lodówki, klima, sejf, czyściuteńka łazienka, wygodne
łóżka w pokojach. Brakowało tylko balkoników, ale to betka, bo okno, a nie
bulaj, było wielkie.
Naprawdę bardzo starająca się obsługa, wspaniałe wieczorki (z których niestety
z braku sił niewiele osób korzystało). 3 posiłki + Tea Time, po powrocie z
wycieczek witano nas napojami orzeźwiającymi i aromatycznymi nasączanymi
ręcznikami. JEDZONKO REWELA.
Kiedy w tym roku wałęsając się po Luksorze przy nabrzeżu zobaczyliśmy ponownie
statek Orchid, to aż się nam łezka w oku zakręciła.
To była najwspanialsza podróż naszego życia. M.in. dzięki przewodnikowi,
chociaż bajerant jakich mało to w tej roli był rewelacyjny.




Temat: Jak przeżyć w Egipcie?
Wróciliśmy 26-06, niestety....mimo tego iż uważalismy jak tylko można na wode,
na jedzenie to każdego z nas dotknęła "zamsta Faraona", byliśmy w cztery osoby
dorosłe i nikogo "zemsta" nie oszczędziła, mnie i moją koleżanke trzymało
prawie tydzień!!!!To był KOSZMAR, jest to straszny ból jelit, biegunka a co za
tym idzie odwodnienie organizmu, bardzo przykre doświadczenie, a jedzenie
egipskie jest najgorsze na świecie, byłam już w wielu miejscach na różnych
kontynentach, więc nie przypuszczałam,że tak ciężko to przeżyje. Mojego męża
trzymało dość krótko bo 3 dni i w miarę szybko mu przeszło. Antinal, pomógł w
małym stopniu, bo choroba po kilku dniach powróciła, zarówno u mnie jak i u
mojej przyjaciółki. Nie wiem, ale sądzę po swoim doświadczeniu, że nie da się
tego uniknąć, to bardzo przeszkadza, kiedy człowiek jedzie do Kairu na 2 dni i
nie ma satysfakcji ze zwiedzania bo mu w tym przeszkasza sr...czka! Teraz jak
wspominam to jest to śmieszne ale wtedy wydawało mi się to przerażające,
powiedzieliśmy, że już nigdy z tego między innymi powodu( ale nie tylko z tego
powodu) nie wrócimy do Egiptu, sorry ale nie warto się tak męczyć, nawet dla
piramid. Pozdrawiam i życzę maksymalnie 3-dniowej choroby, a najlepiej wogóle,
choć w to absolutnie nie uwierzę, w hotelu nie było osoby, z którą rozmawiałam,
której by "zemsta" nie dopadła. Jeszcze raz, pozdrawiam...



Temat: Aparat foto , kamera
Maxi, problemy żołądkowe w krajach o dużo innym klimacie niz Polska nie biorą
się z brudu (choć w wielu także, ale nie w Egipcie) lecz z całkowicie odmiennej
flory bakteryjnej. Egipcjanin przyjeżdżający do Polski również
dostanie "zemstę" (Piasta?, bo chyba nie faraona).
Na pocieszenie dodam, że jest to indywidualna sprawa organizmu, a dzieci
zapadaja na tą dolegliwość zdecydowanie rzadziej niż dorośli, ponieważ nie mają
jeszcze tak specyficznie do naszych warunków wykształconej flory bakteryjnej.
Kolejną sprawą jest, że można uniknąć "zemsty" biorąc przez jakiś czas przed
wyjazdem Lakcid, a na miejscu nie rzucać sie na wszystkie potrawy w pierwszym
dniu, lecz poszerzać to menu z każdym dniem. Odnosi się to głównie do sałatek i
owoców.




Temat: RAINBOW TOURS - Co jest ?
Gość portalu: Stavros napisał(a):

> A jak tam z wyżywieniem ? Czy dwa posiłki dziennie Ci wystarczały, czy trzeba
> było dokupywać jakieś jedzenie? Jaka jest jakość jedzenia? No i prosiłbym o
> Twój sposób uniknięcia choróbska faraona :)
> Pozdrawiam

Na statku wyżyw. jest 4 x dziennie, jest bardzo dobre, elegancko podane,
obsługa na wysokim poziomie. W hotelach (Kair, Hurghada) wyżyw. jest 2x
dziennie, śniad. i obiadokolacja koło 19.00 - w międzyczasie musieliśmy się
dożywiać, choćby jakąś "omyłką". Wyżyw. w hotelu w Kairze dość dobre, ale bez
rewelacji, w Empire za to niebo w gębie i b. dużo.
Jeśli chodzi o zemstę to z naszej grupy miał ją każdy w mniejszym lub większym
stopniu. Ja miałam minimalny rozstrój żołądka, wzięłam od razu Nifuroksazyd i
brałam go przez 5 kolejnych dni - nie odczuwałam już później żadnego
dyskomfortu, a pierwsze i jedyne objawy minęły po 5 godzinach. Inni mieli
wymioty+biegunkę lub same wymioty lub samą biegunkę.
Zapobieganie w moim przypadku polegało na braniu prewencyjnie już 3 dni przed
wyjazdem i potem przez cały czas w Egipcie kupionych w Polsce tabletek na zminę
flory bakteryjnej (Trilac) oraz nie myciu zębów tam na m-cu wodą z kranu. Poza
tym wszystko jadłam bez ograniczeń, oprócz owoców i warzyw ze straganów - tylko
hotelowe.



Temat: Czy w Turcji tak jak w Egipcie grozi Zemsta Faraon
Czy w Turcji tak jak w Egipcie grozi Zemsta Faraon
...wiadomo,że nie dosłownie Faraona,ale czy tam jest też inna flora
bakteryjne i nie nalezy pic wody z kranu,nawet po przegotowaniu?



Temat: Czy w Tunezji można napotkać "zemstę faraona"
Czy w Tunezji można napotkać "zemstę faraona"
Słyszałam że np. w Egipcie czesto spotykane są problemy żołądkowe. Czy
dotyczy to również Tunezji??



Temat: hotel Houda Beach Monastir - właśnie wróciłam
w Tunezji nie ma zadnej klatwy faraona ani zemsty
klatwa Faraona a raczej zemsta to w Egipcie a nie w Tunezji:) ktos
Ci bajek naopowiadal,ze w Tunezji wysstepuje:)



Temat: Tunezja
Zatrucia powodującego biegunkę, gorączkę czy naewt wymioty można
nabawić się w Egipcie, Tunezji i w wielu innych krajach, zależy to
od odporności każdego człowieka, natomiast pojęcie: zemsta faraona
odnosi się do Egiptu.



Temat: Co to jest?
Oj moze, moze... ja ci powiem tak: zemste "faraona" to ja mialem raz. W...
Turcji :) Skonczylem pod kroplowka, totalne odwodnienie organizmu. Ale w torbie
zawsze mam imodium gdy jestem w Egipcie.



Temat: za i przeciw przy all inclusiv w hotelch
W krajach typu Egipt i Tunezja, nie przełknełabym nic w mieście.Zemsta faraonów
pewna. To co dla miejscowych jest nieszkodliwe nas powala.



Temat: BEZCŁÓWKA W SHARM do 24h ??
niestety, alokohol w egipcie to jeden ze sposobów na ochrone przed zemsta
faraona - zawsze dziala
wiec chybs nie ma innego wyjscia




Temat: Aparat foto , kamera
To się nazywa przygoda :) Warto spróbować - nawet jak biuro "wtopi" to i tak
będzie co wspominać. A zemstę faraona przeżyjesz wszędzie - nie tylko w
Egipcie - tyle że w innych krajach inaczej się to nazywa :)



Temat: To na pewno nie na temat, ale...
Ja byłem w Egipcie ale nic nie przywiozłem.
Tamtejszego jedzonka równiez nie jadłem ze względu na "zemste faraonów".



Temat: Lacidofil i Nifuroksazyd
Jeśli Cię już dopadnie Zemsta Faraona, to żaden z polskich leków nie pomoże.
Będzie sie trzeba wybrać do egipskiej apteki i tam kupić leki, które
zadziałają.



Temat: kto był z Triadą?
Ja bylem z Triadą 7+7 i po przeczytaniu wypowiedzi na forum dochodze do wniosku
że jest to chyba najlepsza forma odpoczynku i zwiedzenia Egiptu.Tu kilka uwag 1-
do jakiego hotelu trafisz to kwestia przypadku - dużo ludzi trafia do Megawish-
u ja akurat do Romy wpływu na to nie miałem żadnego . 2 - wycieczka powinna sie
zacząć od objazdówki a u mnie zaczęła się od pobytówki / nie ma tego złego co
by na dobre nie wyszło - zemstę faraona przeżyliśmy w hotelu co jest lepsze niż
w podróży /ale znowu nie ma się na to zupełnie wpływu . 3 - Safari i nurkowanie
trzeba wykupywać w lokalnych biurach ale uwaga FORUMOWICZE pisza iż tam / u
Arabów /wycieczki podrożały !!!!?????. 4 - Triada pobiera za objazdówke 95 $ +
Abu Simbell 30 $ niby za bilety a realny koszt biletów ok 40-50 $ . Pieniądze
pobiera pilot i z reguły wszyscy płacą . Na forum były pojedyncze osoby
które wykłóciły sie z pilotem i same płaciły za wstępy / Ciekawe czy tak
można ? ale tam w końcu panuje wolnoamerykanka no przepraszam wolnoarabka
>>> Biuro motywuje tę opłatę kosztami konwojów ,.arabskich przewodników itp.
5 - jak masz międzynarodową legitymacje studencką to płaciśz nieco ponad połowę
ceny chyba ok 55 $ legitymacje szkolne są nieuznawane. 6 - wszystkie ostre
przedmioty schowaj do bagażu głównego bo inaczej twoje np pilniczki nożyki i co
tam jeszcze do manicure pójdą na Okęciu do słynnego kosza którego i ja byłem
ofiarą.
Teraz już możesz spokojnie jechać z Triadą 7 + 7 i życzę wspaniałych wrażeń , z
żadnym innym biurem tyle nie zobaczysz co z Triadą a opalać to się mozna w
solarium a nie koniecznie w Egipcie . Egipt trzeba zobaczyć to w końcu 4000lat
historii nigdzie na świecie nie ma zachowanych w całości zabytków z tamtych
lat. Pozdrawiam Wit




Temat: Czy ktos byl z Triada 7+7 w Egipcie oraz Turcji ?
czesc Aga, sporo tych pytan, ale rozumiem :) a wiec tak. Trudno mi w sumie
powiedziec, ktora wycieczka mi sie bardziej podobala, obie bardzo przyzwoicie
zorganizowane. Ja bylam najpierw w Trcji, potem w Egipcie. Dwa rozne swiaty. W
porownaniu do Egiptu Turcja to naprawde zachodni kraj. Religia mniej
restrykcyjna, alkohol dostaniesz wszedzie, w kazdym sklepie, z czym w Egipcie
dla naszych rodakow byl problem, bo dostepny tylko w bezclowym, restauracjach
hotelowych i czasem spod lady, przy pomocy osoby wtajenicznoej. Jesli chodzi o
krajobrazy to Turcja wygrywa, przpiekny kraj i bardzo zroznicowany. Ale nawet
jak jedziesz w srodku lata to wez jakis cieplejszy ciuszek, bo nocki w
Kapadocji sa rzeskie, a czasem nawet chlodne. Parasol tez sie moze przydac, bo
deszcze nie sa w Turcji niczym zaskakujacym (oczywiscie nie ma ich latem na
wybrzezu). Trasa w Turcji jak na moj gust troche bardziej meczaca, dlugie
odciki przejazdow, czasami mielismy pobudki o 4 i 5 rano, ale da sie przezyc, w
pewnym momencie wpadasz w rytm. Jak dla mnie Turcy nie sa tak nachalni jak
Egipcjanie, a wrecz przyjazni, choc dla nich tez turysta=kasa, ale w mniejszym
stopniu. Jak bedziesz w Alanyi to knajp pod dostatkiem i to naprawde
superowych, kazdy cos dla siebie znajdzie, najlepsze w starym porcie. A, w
Turcji bylo wiecej komarow, w Egipcie nie doswiadczylam zadnego :) I zemsta
sultana nie kosi tak jak zemsta faraona, ale mnie na szczescie nigdzie nie
dopadlo. W zwiazku z tym w Egipcie warto sie odkazac, w Turcji nie jest to
chyba az tak konieczne.
Co do hoteli, to zalezy jak trafisz. Ja bylam w Turcji w 3 gwaizdkach i ok, bez
luksusow, ale milo i czysto, ale pozniej byli znajomi z innym biurem w jakims
hotelu, nie pamietam nazwy, i z zachwytu nie piali...
Jak jeszcze moge Ci jakos pomoc, to pisz.



Temat: Do corriny_f1
Gość portalu: Pelka napisał(a):

> Ogromnie dziękuję Ci za informacje odnośnie torby izotermicznej,
> etc.Wybieramy się na rejs z dzieckiem. Jeśli mozesz- doradź co jeszcze
> praktycznego, waznego bądź osobliwego nalezy ze sobą zabrać. Coś co być może
> odczułaś jako brak, a nie ma o tym mowy na forum. Obawiamy się sensacji
> żąłądkowych, ba jak tego uniknąć - różne rady. Boję się zemsty, oj boję...
> Czy Twoim zdaniem na wydatki (oprócz wyc. fakul) wystarczy na osobę ok.300$?
> Nasza córka ma 14 lat i marzy nam się wyjazd z Sharm do Jerozolimy ( o ile
> będzie bezpiecznie). Byłaś moze?Ogromnie dziękuję za wszelkie info.

Hej Pelka!:)
Cóz może jeszcze powinnam dodać... Niestety nie byłam na rejsie (jeszcze;) więc
raczej w tym wypadku powinien się wypowiedzieć ktoś, kto był...
Prawdę mówiąc nie odczułam tym razem specjalnych braków czegokolwiek,
powiedziałabym, że wręcz przeciwnie ;)) Wzięłam zdecydowanie za dużo ! :)
Na pewno nie przyda Ci się żelazko (nawet małe turystyczne), bo 1)nasze bolce
rzadko kiedy pasują do egipskich (nasze są trochę grubsze), po 2) nie ma sensu
prasować czegoś, co można powiesić na wieszaku, po 5 minutach wyschnie i będzie
ok :) Najlepiej też suszyć na sobie, wtedy będzie jeszcze mniej pogniecione :)

Jeśli chodzi o zemstę faraona, w tym roku ominęła nas szerokim łukiem. A
naprawdę jedliśmy wszystko (no, poza zbyt wielką ilością surowych warzyw i
owoców, ale stopniowaliśmy i pod koniec jadłam już praktycznie wszystko).
Profilaktycznie miałam Loperamid i Nifuroxazyd, ale się tym razem nie przydały.
Generalnie na zemstę najlepiej działają lekarstwa przystosowane do egipskiej
flory bakteryjnej, czyli egipskie. Niestety nei pamiętam nazw bo z egipskich
aptek korzystałam tylko z fenistilu i syropu na kaszel (klima w autobusie z
Kairu mnie załatwiła..)
Na pewno zawsze warto mieć przy sobie choćby 0,5 l wodę (choć cenowo opłaca się
bardziej 1.5 l - kosztuje 1.5 LE a 0,5 kosztuje 1 LE)
300 USD to chyba dobra kwota. My za 4 wycieczki wydaliśmy po 160 USD od osoby,
nie liczę 3 dniowego wypadu do Kairu, ale to było na własną rękę i częściowo
kosztowało mało, częściowo dużo. Poczytaj sobie moją relację (jeszcze nie
ukończona) i zrozumiesz, czemu :)
banzai.pl/egipt2004/index.htm
Nie wiem, czy pomogłam, ale jeśli masz jeszcze jakies pytania, oczywiście
chętnie odpowiem w miarę mojej wiedzy :)
Do Jerozolimy nie dotarliśmy ale wyłącznie z powodów finansowych. Liczę na to,
że następnym razem już odłożę dostatecznie dużo :)

pozdrawiam
Kasia




Temat: Aladdin Beach 4*
Aladdin Beach - pobyt w marcu 2004.

Potwierdzam w sumie poprzednie opinie w tym wątku, hotel w porządku, czysty,
dobry stosunek cena/jakość - wdaje mi się że relatywnie najkorzystniejszy w
porównaniu z wchodzącymi w skaład tego samego kompleksu Ali Baba Palace i
Jasmine Village.

Ogólne wrażenie - cztery gwiazdki egipskie = trzy 'niemieckie' - słowem dobry
standard. Niewątpliwym plusem jest rzeczywiście przepiękny i dobrze utrzymany
ogród hotelowy, czyli właściwie wszystkie alejki i przejścia pomiędzy
bungalowami.

Jedzenie - restauracja główna OK, dosyć obfite i nienajgorsze smakowo bufety,
fantastyczne soki ze świeżych owoców. Restauracyjka plażowa w stylu coś jakby
włoskim też czysto i strawnie. Brak 'zemsty faraona'. Uwaga praktyczna -jeżeli
ktoś nie wykupi all inclusive to polecam zakupy płynów ( bezalkoholowych ) w
pasażu handlowym sąsiedniego Jasmine Village ( różnica ceny 1,5 l coli - 31,50
LE w barze w Aladdinie i 7 LE w tym sklepiku ) a trzeba się przejść te 2 - 5
minut w zalezności od lokalizacji pokoju. Przy tygodniowym pobycie i
prkatycznie 3 dniach na wycieczkach AI się moim zdaniem nie opłaca i lepiej
wziąć HP ( co zresztą uczyniłem pod wpływem wcześniejszych opisów w tym wątku -
i mogę potwierdzić że był to trafny wybór ).

Plaża - OK, miejscami kamienie przy zejściu, jeżeli są wam wstrętne to zejdźcie
sobie do wody 50 metrów dalej na plaży Jasmine Village - i zero problemu.

Obsługa - generalnie OK, pamiętajcie przy tym w jakim kraju jesteście - ten
dolar czy półtora napiwków dziennie zapewni wam komfort.

Pokoje - zgodnie z poprzednimi opisami, obszerne, łóżka to dosyć zabawnie
wyglądające katafalki z wygodnymi materacami. Zakwaterowanie w serii 6xx też
było OK, rzeczywiście należy jedynie unikać kilku kwater bezpośrednio przy ZOO -
i widok nie ten i zapach jakby nieco kontrowersyjny. Klimatyzacja indywidualna
działała ( przynajmniej nam ) bez zarzutu.

Uwaga końcowa - czytając różne rzeczy na forum o Egipcie, weźcie jednak
margines na narzekania i różne kosmiczne skandale które spotykają naszych
biednych rodaków. Tak dla wyjaśnienia strony organizacyjnej - wyjazd był last
minute z TUI, wycieczki Kair + Luksor z TUI, jakość TUI i ceny też TUI. Czyli
dostajesz dokładnie to za co płacisz, co jak mi się wydaje nie do końca
rozumieją niektórzy z wypowiadających się na forum ( na wyluzowanie polecam
genialny komediowy wątek 'oszukali nas - skandal' gdzieś na forum ogólnym o
Egipcie )

Z mojej perspektywy bardzo udany i komfortowy wyjazd, pobyt i wycieczki - po
prostu polecam Egipt.

Equinox




Temat: Co przywieźć z Egiptu? przyprawy ? specjały?
A ile masz czasu w Sharm? Bo moge swietne miejsca polecic z cudownym zarelkiem
drozsze, tansze i calkiem tanie ;-)

A ten NIl to z Kairem? czy tylko Gorny Egipt. Bo jesli masz wieczor w Kairze,
to cos podrzuce; niekoniecznie tylko restauracje, ale ciekawe pomysly na
spedzenie wieczoru (wycieczkowicze na ogol wieczorem maja w KAirze czas wolny i
nie wiedza jak go spozytkowac).

A tej zemsty faraona to sie az tak nie boj, ona dopada tylko tych, co sie
faraona boja, sprawdzone. Iluz to znajomych juz zaciagnelam na lokalne zarelko
w lokalnym kolorycie i wszyscy przezyli bez problemow ;-). Oczywiscie drobne
odkazanie po posilku nie zaszkodzi, byle nie za ostre.

Oliwki i pikle w sloikach sa za kwasne, przynajmniej na moj gust, te na wage
znacznie lepsze; moze jednak zaryzykujesz. Przewiezienie nie stanowi az takigo
problemu, bo w porzadnych sklepach pakuja drobnice w plastikowe pojemniczki i
owijaja szczelnie folia - w podrecznym nie bedzie problemu.

Targowanie sie to temat rzeka. Targujesz sie na bazarze i we wszelkich sklepach
z pamiatkami, to oczywisce. Nie targujesz sie tam, gdzie ceny sa wypisane
czarno na bialym (np. restautacje). Pozostale miejsca to szara strefa. A
wziawszy pod uwage fakt, ze w wiekszosci "normalnych" sklepow (czyli
spozywczych, aptekach itp) nie ma wypisanych, widocznych cen, to robia sie
schody :-(. No i do targowania sie trzeba miec wyczucie. Podanie stanowczo za
niskiej ceny wyjsciowej tez obraza sprzedawce, wiec uwazaj ;-). Porzadne
targowanie sie to cala sztuka. KOOOOONIECZNIE trzeba sie targowac z
taksowkarzami PRZED kursem. Po juz nieskuteczne. I najlepiej pytac o ceny w
lokalnej walucie (i w takiej placic), a nie, jak sprzedawcy usiluja podawac w
dolarach, czy euro; jakos w tej obcej walucie zawsze im wyzej wychodzi.



Temat: Egipt - Hurghada - SultanBeach to Marriot
Rezydentka zdziwiona jest,ze zadaja nagle paszportow dzieci zamiast

doroslych, zdziwiona jest takimi problemami z pokojami podobno to

pierwszy raz (napewno nie), zdziwiona jest podaniem napojow podczas

rozmowy z grupa przez obsluge ??? Co najmniej jakby przyjechala tydzien

temu. Na moje pytanie, jak dlugo tutaj jest- odpowiada, ze trzy

miesiace, ale wczesniej tez byla jakis czas w Egipcie i obslugiwala

turystow.

Nie dajcie sie wpuscic w maliny zadajcie potwierdzenia od biur podrozy

nazwy rezerwowanego hotelu, a najlepiej nie jedzcie z BigBlue bo

bedzieci mieli szarpanie nerwow a nie wakacje.

Dzisiaj okazalo sie ze te 20% osob z wczoraj, co mialo miec wymienione

pokoje, dalej pozostawalo w starych pokojach, dopiero po ponownej

interwencji tutejszego biura podrozy zamieniono im pokoje na normalne

pokoje jakie powinny sie znajdowac w hotelu 4 gwiazdkowym, ale jedzenie

dale zostalo pod psem / np. makaron z mlekiem na sniadanie /. Podobno

kolacje byly ok, ale sami nie probowalismy, wiec nie wiemy tego na

pewno.
Pozostalo nam jeszcze 11 dni w Egipcie, w super hotelu !!!
Z ciekawostek - w telewizji mozna ogladac polski TV4 z Polsatu i TVN7.

Sklepu wolnoclowego Aka juz nie ma zamnkiety.
Architektura jest bardzo ciekawa, hotele sa ladne z wygladu, duzo

Rosjan, ale cywilizowanych, duzo Arabow, ale sa spokojni. Widok z okna:

z jednej strony basen i plaza, z drugiej pustynia. Pas startowy

lotniska w Hurgadzie- na pustyni, powietrze - jak z piekarnika

rozgrzanego do 250 stopni, goracy, suchy wiatr, slonce piecze

niemimlosiernie, wrecz "spala".Roslinnosci malo, takie sobie palmy i

piach, piach, piach....Ceny w sklepach porownywalne jak Polsce: puszka

coli 2 lub 2,5 funta, z lodowki jest drozsza, funt -1,2 zl, woda

mineralna tylko naturalna 1,5 funta za 1,5 litra.Na razie nie dopadla

nas jeszcze "zemsta faraona" i mamy nadzieje, ze nie dopadnie.



Temat: Jak przeżyć w Egipcie?
cóż, zemsta faraona....
bylem w Egipcie wielokrotnie-ale jakos nigdy nie mialem sposobnosci - no
moze raz mnie zbierało...
tak naprawde zalezy to od kilku czynników:
1. biegunka spowodowana jest odmienna flora bakteryjna (a kazdy z nas ma
tego prawie kilogram w sobie-wiedziałaś? :o)
2. rózna jest odpornosc organizmu na tego typu historie
3. bardzo łatwo mozna sobie zapobiegawczo pomóc stosujac kilka odstawowych
zasad:
-nie wpierniczac wszystkiego ze szwedzkeigo stołu naraz-taka mieszanka jest
wybuchowa nawet w kraju :o)
nie chodzi generalnie tylko oliość -ale takze roznorakosc
-na poczatek dobrze jest przyzwyczaic nasze flaczki poprzez nie spozywanie
rzecy nie gotowanych albo takich ktorych nie mogli sparzyć w
kuchni:sałata,
winogrona, truskawki etc
-nie pić kranówki bo jest to woda pochodzenia nilowego -a my ni ejestesmy
odporni na to co sie w niej znajduje(drobnoustroje).-zapobiegawczo lepiej
myc nawet zeby woda z butelki. nie znaczy to bron boże żeby pływać w
basenie
z zacisnieta szczeka czy woreczkiem na głowie :o)
-środki farmakologiczne: najlepiej kupic na miejscu antinallub migrainil-
(jakies 5zł)-jelsi jestes wrazliwa-zarzyj sobie cos takiego na wszelki wypadek
srodki krajowe:nifuroxazyd

-przede wszystkim sie nie stresuj!stres obniża Twoją odporność.
-alkohol nie pomaga "zabic robaka"- wiec nie ma go co naduzywac :o) -duza
dawka wrecz osłabia odpornosc organizmu
-jesi planujesz wypoczynek z elementami zwiedznai wybierz Synaj - zatrucia
etc -sa tutaj zjawiskiem marginalnym
ja stołuje sie z miejscowymi nw restauracjach i oprocz szczesia i
sytosci -specjalnie nic mnie wnich nie dopadło
czesto uzywaja wody ze zrodel oligocenskich-stad mniejszy problem
-troche bardziej trzeba uwazac w czesci centralnej (hurghada, kair) - ale
tylko troche -nie popadaj w skrajnosci

no i cóz na temat zemsty -to chyba tyle...

a! dobrze jest korzystac ze sprawdzonych hoteli i biur-to tez pomaga

pozdrawiam:
Marek

www.zanurkuj.republika.pl
0604 465 475




Temat: jak uniknac zemsty?
czesc!
cóż, zemsta faraona....
bylem w Egipcie wielokrotnie-ale jakos nigdy nie mialem sposobnosci:) - no
moze raz mnie zbierało...
tak naprawde zalezy to od kilku czynników:
1. biegunka spowodowana jest odmienna flora bakteryjna (a kazdy z nas ma
tego prawie kilogram w sobie-wiedziałaś? :o)
2. rózna jest odpornosc organizmu na tego typu historie
3. bardzo łatwo mozna sobie zapobiegawczo pomóc stosujac kilka odstawowych
zasad:
-nie wpierniczac wszystkiego naraz ze szwedzkeigo stołu -taka miesznka jest
wybuchowa nawet w kraju :o)
nie chodzi generalnie tylko o ilość -ale takze roznorakosc
-na poczatek dobrze jest przyzwyczaic nasze flaczki poprzez nie spozywanie
rzeczy nie gotowanych albo takich ktorych nie mogli sparzyć w
kuchni:sałata,winogrona, truskawki etc
-nie pić kranówki bo jest to woda pochodzenia nilowego -a my nie jestesmy
odporni na to co sie w niej znajduje(drobnoustroje).-zapobiegawczo lepiej
myc nawet zeby woda z butelki. nie znaczy to bron boże żeby pływać w
basenie z zacisnieta szczeka czy woreczkiem na głowie :o)
-środki farmakologiczne: najlepiej kupic na miejscu antinal-(akies 5zł) -
smecta etc nei działa
-przede wszystkim sie nie stresuj!nie jest to smiertelne. w koncu nawet
jesli to tylko zwykla s....czka :o)
-alkohol nie pomaga "zabic robaka"- wiec nie ma go co naduzywac :o) -duza
dawka wrecz osłabia odpornosc organizmu
-jesi planujesz wypoczynek z elementami zwiedznai wybierz Synaj - zatrucia
etc -sa tutaj zjawiskiem marginalnym
ja stołuje sie z miejscowymi w ichneijszych restauracjach i oprocz szczesia i
sytosci -specjalnie nic mnie w nich nie dopadło
czesto na synaju uzywaja wody ze zrodel oligocenskich-stad mniejszy problem
-troche bardziej trzeba uwazac w czesci centralnej (hurghada, kair) - ale
tylko troche -nie popadaj w skrajnosci

no i cóz na temat zemsty -to chyba tyle...

a! dobrze jest korzystac ze sprawdzonych hoteli i biur-to tez pomaga ;o)

pozdrawiam i zycze udanego Sylewstra
-nie zapomij poogladac raf koralowych !

MArek Rokowski
www.zanurkuj.republika.pl




Temat: sharm i pytanka
mr_pit napisał:

> Witam lecących do Egiptu jak i juz po.
> 12.09 lece z eximem do sharm do hotelu mexicana.
Wsółczuje Eximu.
> Może ktoś w tym terminie też leci?
> Przegooglowałem grupy i poczytałem forum ale i tak mam pare pytań:
> 1.Jak jest z plażą, znajomi mówią (słyszeli od znajomych :))że w egipcie
> nieprzyjemny gruboziarnisty jest piasek.Czy to prawda?
Piasek inny niz nad Bałtykiem, ale da sie wytrzymać. Nie sa to kamienie.
> 2.Czy w sharmie rafy zaczynają sie przy brzegu czy kiladziesiąt metrów dalej
> bo ktoś wypowiadał się że deptał po rafach i że trzeba wziąc ze sobą jakieś
> buty do chodzenia w wodzie.Mam nadzieje że kilkanaście metrów po wejściu do
> wody jest piaseczek.
Nie ma reuł - albo kilkadziesiąt metrów, albo kilka.
> 3.Jeżeli chodzi o nurkowanie to nie jade tam robić kursu ale z chęcią
> skorzystam nawet dwukrotnie z intro ale za rozsądną cenę.Ceny nurkowań
> bardzo się różnią od hurghady na niekorzyść sharmu.Może ktoś zna centrum
> nurkowe gdzie można się dogadać co do ceny?
> 4.Czy warto brać ze sobą materac do pływania w morzu?
> 5.Jak jest ze sklepami wolnocłowymi na lotnisku w sharmie.Jest wogle coś
> takiego? Czy lepiej w wodę ognistą vel lek na zemstę faraona zaopatrzyc się
> u nas w Polsce?
Mozesz w Polce. Masz też przywilej kupienia w ciagu 24 godzin Duty free na
miejscu. Jak cie zemsta dopadnie, to mozez nie dojsc ;-) Kup tabletki w
Polsce - nazwa polawia sie na grupie.
> 6.Gdzie w sharmie najlepiej kupować:pamiątki,ubrania np jakieś fajne
> koszulki bawełniane.A może lepiej w kairze.
W SSH jest w cholere różnych sklepów i sklepików, jest tez bazarek. Tylko sie
targuj.
> 7.Moja lepsza połowa strasznie boi się latać co można jej doradzić?
Potrzymaj za raczkę. Mozesz tez wykorzystac whisky zakupione na lotnisku.
> 8.Niby wycieczka do kairu dwudniowa jest gratis ale jakies tam drobne he he
> 40$ trzeba zapłacić.Myślę ze to w miare dobra cena ale gdzie można tam
> wykupić jakieś inne wycieczki nie przepłacając z kimś kto mówi po polsku.
> Narazie to wszystko ale jak coś mi jeszcze zaświta to zapytam.
> Jak ktośby tam jeszcze leciał wtym czasie to prosze na priva
> mr_pit@poczta.onet.pl
> Dzieki za wszelkie sugestie.
Milego pobytu.
> Pozdrawiam
> Piotrek
T.




Temat: Egipt z małym dzieckiem.
A ja się zupełnie nie zgadzam! Własnie w zeszły piątek wrócilismy z 2-
tygodniowych wakacji w Egipcie z córeczką - 16 miesiecy. Wybralismy dobry
hotel - Long Beach w Hurgadzie i było bardzo fajnie, a juz własnie najbardziej
szczesliwa to była corcia: ciepła woda w morzu, piekny kompleks basenowy z
duzym brodzikiem, no i duzo, duzo piasku do wysmienitej zabawy. Az miło było
patrzec na ten radosny błysk w oczach jak chlupie sie w morzu czy szaleje z
tatą w basenie. jak wybierzesz dobry hotel wszystko będzie ok, nie masz się
zupełnie czym martwic. W moim hotelu było wiecej rodzin z takimi maluszkami i
wszyskim dzieciom sie podobało, zadne nie było chore, a nie raz wody z basenu
sie napiło, czy liznelo troche przy kapieli - na poczatku bardzo na to
uwazalismy i czekalismy na jakies sensacje - nic zero. Córcia jadła tam
wszystko - łącznie z owocami i warzywami - ale jedlismy wyłącznie hotelowe
jedzenie, poza hotelem to raczej strach. Podobno tak małe dzieci sa bardziej
odporne i zemsta faraona bardzo rzadko je dopada (w przeciwienstwie do
rodziców) i to chyba prawda, w Hurgadzie spotkalismy tez innych rodziców z
małymi dziecmi - zero problemow - tez wszystko jadły, wode z basenu piły - nie
unikniesz tego chocbys nie wiem jak pilnowała. Poza tym nasz hotel był
kompletnie wyposażony i przygotowany na przyjecie takich maluszków: w pokoju
mielismy łóżeczko dla córci (wczesniej upewnilismy sie, ze maja), w
restauracji były krzesełka do karmienia. Pogoda teraz w sam raz, było ciepło,
ale nie za gorąco. Natomiast raczej nie polecam długich wycieczek
krajoznawczych, bo te dla takiego maluszka sa moim zdaniem zbyt meczace, ale
na drobne atrakcje typu wycieczka statkiem podwodnym na rafy koralowe itp. na
pewno sie równiez malcowi spodoba. My bylismy tam czysto rekreacyjnie i nie
nastawialismy sie na zwiedzanie i wrocilismy bardzo zadowoleni i wypoczęci, a
na rejs po Nilu wybierzemy sie za jakis czas, jak corcia podrosnie. Podróz
samolotem tez mineła bez problemu: w tamta stronę corcia była troche marudna,
fakt, ale dlatego, ze samolot mial 2 godz. opoznienia, droga powrotna upłyneła
bardzo przyjemnie. Na wszelki wypadek, gdyby dziecko miało sensacje zoładkowe,
ale to mało prawdopodobne warto zaraz na poczatku zaopatrzyć sie tam w butelkę
Antinalu, bardzo skuteczny, moze byc podawany nawet niemowletom. Gdybys miała
jakies pytania, chetnie Ci odpowiem. Grunt to dobry, przyjazny dziecku hotel i
zamiast się martwić, ciesz sie juz na nadchodzace duzymi krokami wakacje.

Pozdrawiam
Michalinka




Temat: Ciepłe kraje zimą?
1) Tylko nie Egipt - mało jest osób które nie miałyby tem kłopotów z żołądkiem
(zmiana flory bakteryjnej) a ratunkiem na te przypadłości jest jedynie
miejscowy antybiotyk streptomycyna - nie nadający się dla dzieci (nie pomaga
węgiel, smecta i in, gdyż zazwyczaj dochodzi do zakażenia amebą lub bakterią
coli). Ja sama mimo,że Egipt wspominam jako piękny kraj, 3 dni najchętniej
wymazałabym z pamięci - pomimo wyparzania, picia alkoholu, jedzenia tylko w
hotelowej stołówce i in metod dopadła mnie i mojego męża "zemsta faraonów".
A upilnowanie 11msc malucha, aby nie brał wszystkiego do buzi, graniczy z cudem.
Po co ryzykować kłopoty, konieczność hospitalizacji w przypadku biegunki u
niemowlaka itd.
2)Kraje Ameryki Płd, Kuba, Tajlandia - konieczność szczepień, możliwość
zarażenia chorobami tropikalnymi, strasznie długi lot z przesiadkami -
odradzam. Uszarpiecie się z maluchem, a dziecko będzie wykończone.
3) Ja leciałam z 6msc na Teneryfę - 6 godz i to chyba maksimum ile dałabym radę
wytrzymać - mimo,że dziecko prawie cały czas spało.
4) Polecam wyspy Kanaryjskie - temp zimą jak latem w Polsce, nie ma chorób, nie
ma insektów. Na Teneryfie jest świetny Loro Park (ogród zoologiczny - z
pokazami tresury zwierząt), ogród botaniczny, wulkan i krater, niestety plaże
pozostawiają wiele do życzenia. Na Fuerteventurze natomiast są piękne plaże -
piaszczyste, złote , szerokie; wydmy. Lanzarotte - krajobraz z księżyca -
tereny po erupcji wulkanu w XIX w jeszcze nieporośnięte roślinami.
5) Na Cyprze w styczniu jest chyba ok 13 stopni, a czasami nawet pada śnieg.
6) Podobno ładnie jest w Tunezji - nie ma kłopotów żołądkowych, hotele zadbane,
ciepło.
Pozdr



Temat: Nefretete z Eximem - proszę o opinie.
> Gdybyś mogła mi napisać ile gwiazdek wybrałaś? - ja wzięłam 5 ze względu na
> pobyt w Sharm.
Wybrałam opcję 4gwiazdkową. Było ok w Hurghadzie, w Sharmie już trochę mniej.
Ale to oczywiście zależy od tego, gdzie cię wrzucą. Nas ulokowano w Royal
Paradise, 5* - w Hilton Resort. I szczerze mówiąc, ani my, ani
pięciogwiazdkowcy nie byli do końca zadowoleni. Zadowoleni byli tak naprawdę
tylko ludzie z 3*. Ale to nie dlatego, że te hotele były źle położone, czy że
brudne, czy że kiepska obsługa itd. Po prostu po tym, co się przeżyło na
statku, po hotelu i restauracji w Kairze (a zwłaszcza restauracji na statku),
hotele w Sharmie wypadły blado.

> Czy chorowaliście na zemstę faraona -czego się wystrzegać?
90% osób na statku chorowało. Jedni dłużej, inni krócej. Ja tylko pół dnia.
Wystrzegać się przede wszystkim picia napojów z lodem (lód robiony jest w
Egipcie z wody nieprzegotowanej), mówią też, by przez pierwsze dni nie jeść
warzyw i owoców. Ja jadłam i nic mi na pewno przez te warzywa nie było. Warto
pić dużo Coli, ogólnie warto dużo pić, by się nie odwodnić. Korzystać z leków
tamtejszych, bo polskie są raczej mało skuteczne.

> Jak wyglądała podróż pociągiem i hotel w Kairze?
Podróż pociągiem - niby pierwsza klasa, no ale to egipska klasa :) Jest dużo
miejsca na nogi, siedzenia lotnicze. Warto wziąć skarpetki, żeby móc sobie
swobodnie nogami "manewrować" i przede wszystkim - wziąć ciepłe ubrania. Bo w
tych pociągach ponoć jest albo gorąco, albo zimno. Ja trafiłam na zimno, nie
pomógł mi podkoszulek i bluza z długim rękawem. Zmarzłam i musiałam w nocy
grzebać w walizce ;) Jeśli umiesz zasnąć w pociągu, podróż nie powinna być
męcząca.
W Kairze - hotel Oasis. Bardzo w porządku.

> Czy dawałaś bakszysz rezydentowi?
Tak. Miałam dzięki temu święty spokój. Nie martwiłam się o wnoszenie walizek,
nie zwracałam uwagi na kierowcę dorożki, który krzyczał "bakszysz", bo
wiedziałam, że i tak ma już zapłacone. Aczkolwiek te 20$, które biorą, to
stanowczo za dużo.

> Jak wytrzymywałaś upały?
Szok przeżyłam po wyjściu na płytę lotniska. Nie miałam czym oddychać. Ale już
drugiego dnia było łatwiej. Tak naprawdę, mimo że rejs jest po tej części
Egiptu, gdzie jest wyjątkowo gorąco, jest wszystko tak zorganizowane, by unikać
największego upału. A nad morzem - siedziałam w morzu :)

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania - polecam się :)
b.



Temat: Kilka pytań.... proszę o podpowiedź...
Czesc
Nie napisałaś do jakiego miasta jedziesz, a od tego zależy ile trzeba kasy.
Sharm jest najdroższe, w Hurgadzie jest troche taniej przynajmniej resteuracje,
a chyba najtaniej w Dahab, choc i tu mozna trafic na drogie restauracje.
Jesli jedizesz pierwszy raz pamietaj ze jesli w knajpie nie ma cennika to
zapytaj o cene na poczatku.
A co do cen wycieczek to szkoda przepłacac. Lepiej dogadac sie jeszcze z 2
osobami i poszukac w miejscowych biurach. Te same wycieczki mozna tam dostac
nawet 3-krotnie taniej!
Ja bedąc juz pierwszy raz w Egipcie korzystałam i polecam.
Wycieczka do Kolorowego kanionu od rezydenta kosztowała 60$, podróż autokarem
pełnym ludzi. Ta sama wycieczka od miejscowych - klimatyzowany jeep, napoje,
przewodnik po historii, obiad , było nas 5 osób a nie 30...itp. wynioszło 15 $.
To tylko jeden przykład. Wycieczka do Kairu z biura kosztuje ok.100-120$,
ja byłam tam na własną ręke,i kosztowało mnie to 25$....
Ale jesli jedziesz pierwszy raz i masz obawy to moze lepiej z hotelową ofertą.
Twój wybór.
Drinków nie polecam, nie tylko w Egipcie, ale i Turcji, Tunezji,itp. moze być
tam dodawany lód ze zwykłej wody, a wtedy mozna miec problemy jelitowe :)
Cena ich piwa Sakara i Stella to ok.7-10P czyli na nasze jakies 5-7 zł.
A co do drinków to lepiej sobie alkohol kupic na strefie. W pokojach są lodówki.
Zaoszczedzisz a i napijesz sie dobrego alkohalu.
Nie w każdej knajpie dostaniesz alkohol. Sharm jest jeszcze ok.
Pieniadze mozna wymieniac w banku, w hotelu- ale tam dadzą troche mniej.Mozna
tez u kogos w sklepie ale trzeba wiedziec gdzie, albo zapytac-dają wtedy wiecej.
Z bankomatami raczej nie ma problemów, ale zapłacisz prowizje.
Płacic lepiej ich walutą.
Nie wiem kto znów "opowiada bajki" o sprzataczkach :)
Traktujmy tych ludzi poważnie.
Mozesz im zostawic napiwek na początku, odwdzieczą sie przystrajając pokój
kwiatami i figurkami z reczników :)
Mozesz też zostawic na koniec troche wiekszy :)
A, nie wiem cyz ktos Ci powiedyia,jakie leki yabrac na wsyelki wzpadek_
Jesli dopadnie Ci tzw. zemsta faraona, dobrze jesli z Polski wezmiesz ?
Nifuroxazyd. A jak nie to na miejscu w aptece kup Antinal+nifuroxazyd.
I pij duuuzo coca+coli! to pomaga. Unikaj zwlaszcza salaty.
koncze
przjemnego wzpocznku. Udanego urlopu!
pozdrawiam



Temat: Czekamy na opinie Triady 7+7 Egipt
Wróciłam z Egiptu 7+7 i jestem bardzo zadowolona .Trafiłam do hotelu Waves ***
i nie mogę narzekać, bo płaciłam za *** hotel.A inni płacili za *** a wymagali
***** pokoi- typowe Polaczki-żenada. W pokoju nie widziałam żadnego robactwa
nawet mróweczki, pościel i ręczniki zmieniali nam codziennie. Oczywiście klima
to podstawa w pokojach-jeśli jest jakaś awaria trzeba zgłosić to naprawią albo
zmienią pokój, tylko spokojnie nie denerwować się. Oni robią to bardzo powolnie
i ichniejsze 5 minut trwa czasami do 1 godziny-ale uważam że niewarto się tym
przejmować .Polskie programy ( TVN, TV4)telewizyjne odbierały bez zarzutów- a
przydają się w trakcie niedyspozycji żołądkowej (tzw.zemsta faraona)kiedy
trzeba spędzać urlop raczej w pokoju, bo nie sposób się poruszać za daleko bo
nie wiadomo kiedy i jak człowieka dopadnie w danej chwili. Upały. upały i
jeszcze raz upały ale do wytrzymania .U nas w Polsce raczej nie do przezycia
natomiast tam ze względu na suchy klimat bez problemu -bez różnicy na wiek.
Trzeba przyjąć do świadomości fakt że jedziemy oczyścić nasz organizm a to już
mamy w cenie wyjazdu( gratisowa sauna)! Trzeba bardzo dużo pić bez znaczenia
czy mamy ochotę czy nie - mało ale za to bardzo często i wcale nie siusiamy
więcej bo zaraz to wypacamy. Woda w zależności od miejsca kosztuje różnie na
objazdówce od 1,5 do 3 funtów 1,5 litra natomiast w Hurghadzie 1,25 funta w
markecie na przeciwko hotelu Waves (sklep całodobowy, ceny stałe,bez oszustw w
resztach- ale wszędzie należy być ostrożnym, bo lubią sobie żartować . krzywdy
nie zrobią) Co do ciuszków -jesteśmy turystami i w zasadzie nam wypada chodzić
w króciutkich spodenkach i bluzeczkach na ramiączka, bo tak ludzie chodzą
ubrani i spoko natomiast jeśli ktoś nie lubi przykuwać uwagi swoją osobą to
może ubrać się według własnej wygody.Dopiero w Kairze zwiedza się meczety ale
za dodatkową opłatą i wtedy nawet warto ubrać bluzeczkę na ramiączka bo dają
fajne stroje do ubrania i można porobić sobie zdjęcia.Wycieczki dodatkowe to
według uznania mi polecano Tiadę ze względu na polskiego przewodnika gdyż
miejscowe biura obiecują angielskiego a zdaża się że jest tylko arabski no i
powstaje problem dogadania się. Jeśli coś więcej proszę o konkretne pytania
służę wyczerpującymi odpowiedziami. Pozdrawiam serdecznie



Temat: pomogę w wyborze hurghada czy synaj
Gość portalu: Mol napisał(a):

> Dzięki za wszystkie dobre rady i spostrzeżenia. Wspomnę, że namierzyłem
> wstępnie ofertę na Sheik z korzystną, jak sie zdaje, ofertą dwudniowego
wyjazdu
>
> do Kairu za 100 złotową dopłatą. Natomiast hotel "Holiday Inn Amphora"
(4****)-
>
> związanego z tą ofertą - paru forumowiczów oceniło "jako tako" - gdy hodzi o
> warunki mieszkalne, a dość kiepsko - gdy idzie o kuchnię. Nie wiem, czy ktoś
> mógły tu coś dopowiedzieć? Bardziej jednak interesowałyby mnie ine sprawy:
> 1. Przykładowe ceny wycieczek fakultatywnych w Sheik (może jakieś biuro
> szczególnie godne polecenia?)
> 2. Ktoś na forum, zapytawszy czy do Egiptu lepiej zabtrac euro czy dolary,
> otrzymał lakoniczną odpowiedż "TYLKO dolary!". Pytam, czy rzeczywiście tak? -
> bo w tej chwili akurat mam euro.
> 3. Co, przykładowo, można (lub wręcz należy) zdegustować z kuchni egipskiej -
> bez większego ryzyka?
> MILE POZDRAWIAM
>
Euro czy dolar nie ma różnicy wymienisz wszystko i wszędzie. dolarów możesz
sobie dokupić ale samych jedynek ponieważ w momencie gdy ci zabraknie
drobnych...
ktoś ci opisał wycieczki zgadzam się z cenami dodatkowo proponuje ci kolorowy
kanion + klasztor katarzyny, ew. safari z kanionem, fajnie jest też w parku
narodowym-nurkowanie ok.25$.
co do kuchni była ok. jeśli chodzi o zemste faraona kup sobie na miejscu
antinal i streptoqin razem ok. 10 zł. ponoć-nie sprawdziłem picie/jedzenie
jogurtów od samego początku dzieła anty.
co do amphory nasi klienci wracają zadowoleni, słyszałem też negatywy ale
więcej pozytywów. lombok@interia.pl
pozdrawiam



Temat: Po objazdówce z Exim - parę praktycznych uwag
Co do "zemsty faraona" - to co komu pisane. Sam musi sprawdzić. Były osoby
bardzo ciężko chorujące, którym tylko zastrzyki pomagały. Byli i ci "na
granicy", nie ryzykujący. Ja pojechałam z silnym postanowieniem uważania na
każdym kroku, ale na łopatki położyły mnie egipskie desery serwowane do
obiadokolacji. Obżarłam się nimi do bólu, nie zważając czy to krem i czy mi
wolno. Potem nie żałowałam sobie niczego (owoce, warzywa, napoje z lodem i in.
no i oczywiście desery w ilościach przerażających)i zemsta mnie nie dopadła.
Wszelkie granice przekroczyliśmy, pośrednio pijąc wodę z Nilu. Wynajęliśmy w
kilka osób felukę, aby pożeglować i obejrzeć zachód słońca na pierwszej
katarakcie Nilu. Wyprawa cudna, nasz kapitan zaproponował herbatę. Chętnie
przystaliśmy na jego pomysł, a on wyjął wodę butelkowaną do zagotowania, ale
szklanki umył prosto w Nilu i w tych mokrych zrobił herbatkę. Popatrzyliśmy po
sobie (chwilę wcześniej obserwowaliśmy m.in. widoczek jak facet kąpał się z
osłem w rzece myjąc go pieczołowicie), lecz po chwili wahania wszyscy
zdecydowali się na napój. Do tej pory żyjemy.
Co do napojów, chciałabym zachęcić wszystkich do spróbowania unikatowego soku z
trzciny cukrowej (asir asab po ichniemu). Przeczytałam w przewodniku, że warto
i sprawdziłam na sobie. Niełatwo było go zdobyć, udało mi się w Asuanie na
bazarze. Fascynujący jest sposób w jaki otrzymują asir asab, a w smaku jest
bardzo specyficzny, jedyny w swoim rodzaju. Ja się zachwycałam, mój mąż już
nigdy więcej nie chce go pić ponownie. Rzecz gustu. Sok psuje się szybko, więc
spożywa się go na miejscu i nie można go kupić w sklepie czy zamówić w
restauracji. Sok ze starej trzciny jest bardzo słodki, ale ten co my piliśmy -
ze świeżej, młodej trzciny - o dziwo nie był zbyt słodki. Polecam.



Temat: Hurghada.Roma.Triada.2tyg.Wlasnie wrocilem.
Hotel: w pokojach klima super, lodowka z barkiem, ale nie kozystalem z niego
(oczywiscie), wyciagnalem ich napoje i wsadzilem swoj magazynek kupiony na
strefie- nikt nie mial do tego zadnych pretensji. Jechalem z zona i powiedzialm
rezydentce ze to moja podroz poslubna wiec dostalem pokoj z widokiem na morze.
Ogolnie pozostale pokoje sa z widokiem na basen hotelowy na 1 pietrze, bardzo
maly. Zarcie jak w calym Egipcie, ja jadlem na snaidanie jajecznice, pieczywo,
jajko na twardo, miod i dzem. Sniadania zaczynaly sie o 7.30-10.00 .
Obiadokolacje od 19.30-22.00. Na obady jadlem ryz, kurczaki albo jakies mieso
typu grillowego + desre.Przez takie zarcie uniknalem zemsty faraona, nie jadlem
warzyw i owocow. Na sniadanie sa 2 rodzaje zimnch napoi, kawa, herbata. Obiad
kawa i herbata za reszte trzeba placic.
w Hotelu kantor czynny w odpowiednich godzinach, w pokojach tv z viva polska, i
TV4, reszta to jakis ich programy. Plaza hotelowa po przejsciu przez ulice
(zaden problem), na plazy lezaki i materece za free, recznik tez, ale to taki
syf nie prany ze radze wziasc swoje reczniki albo brac z pokoju hotelowego. Na
plazy 2 baseny (jeden brodzik), nie duze ale moga byc. Mozna na plazy zjesc
pizze, wyic piwko, zimne napoje, oczywiscie odplatnie.
Nabwilem sie jakiegos syfu, w drugim tygodniu pobytu, wypryszczylo mnie na
rekach po wewnetrznej stronie i na stopach, tam mowili ze od slonca, ale raczej
wydaje mi sie ze albo od poscieli albo jest to uczulenie od jakiegos zarcia. po
powrocie pojechalem na pogotowie i zrobilem sobie zastrzyk odnieczulajacy i
powoli odchodzi.
Pokoje sprzatane codziennie, swieze reczniki, poslane lozko. Czasami 2-3 razy w
tyg zostawilem 1$ napiwku dla sprzatajacego.
Co piatek kolacja na plazy polaczona z pokazem ichniejszych tancow.
W hotelu dyskoteka od 0.00 , na dyskotece czeste pokazy tanca brzucha, fakir
itd, ale w sumie malo ludzi tam przychodzi. Blisko jest dyskoteka Calipso- tam
jest ok.
W pokojach troche glosno, blisko ulica, wszyscy trabia, slychac glosna muzyke.
Blisko do centrum, marketu , zakupy wnosi sie bez problemu, ale najlepiej w
plecaku zeby nie bylo widac co masz.
Ogolnie z zona jestemy zadowoleni, bylismy w Egipcie pierwszy raz, w wiec
zwiedzalismy. Jak bym jechal drugi raz, albo z dziecmi to wybralbym hotel
gdzies na obrzezu gdzie bedzie ciszej i wiekszym stnadardzie. Jesli chodzi o
poruszanie sie w HRG to nie ma problemu bo jezdza busy non stop i za 1 finta
wiezie Ciebie przez cale miasto. Jesli masz wiecej kasy wybierz lepszy hotel,
bedziesz mial wieksza plaze i cisze, jesli nie interesuje Ciebie to jedz do
Romy.
Jak macie jeszcze jakies pytania to piszcie.
Pozdrowionka



Temat: sharm i pytanka
sharm i pytanka
Witam lecących do Egiptu jak i juz po.
12.09 lece z eximem do sharm do hotelu mexicana.
Może ktoś w tym terminie też leci?
Przegooglowałem grupy i poczytałem forum ale i tak mam pare pytań:
1.Jak jest z plażą, znajomi mówią (słyszeli od znajomych :))że w egipcie
nieprzyjemny gruboziarnisty jest piasek.Czy to prawda?
2.Czy w sharmie rafy zaczynają sie przy brzegu czy kiladziesiąt metrów dalej
bo ktoś wypowiadał się że deptał po rafach i że trzeba wziąc ze sobą jakieś
buty do chodzenia w wodzie.Mam nadzieje że kilkanaście metrów po wejściu do
wody jest piaseczek.
3.Jeżeli chodzi o nurkowanie to nie jade tam robić kursu ale z chęcią
skorzystam nawet dwukrotnie z intro ale za rozsądną cenę.Ceny nurkowań
bardzo się różnią od hurghady na niekorzyść sharmu.Może ktoś zna centrum
nurkowe gdzie można się dogadać co do ceny?
4.Czy warto brać ze sobą materac do pływania w morzu?
5.Jak jest ze sklepami wolnocłowymi na lotnisku w sharmie.Jest wogle coś
takiego? Czy lepiej w wodę ognistą vel lek na zemstę faraona zaopatrzyc się
u nas w Polsce?
6.Gdzie w sharmie najlepiej kupować:pamiątki,ubrania np jakieś fajne
koszulki bawełniane.A może lepiej w kairze.
7.Moja lepsza połowa strasznie boi się latać co można jej doradzić?
8.Niby wycieczka do kairu dwudniowa jest gratis ale jakies tam drobne he he
40$ trzeba zapłacić.Myślę ze to w miare dobra cena ale gdzie można tam
wykupić jakieś inne wycieczki nie przepłacając z kimś kto mówi po polsku.
Narazie to wszystko ale jak coś mi jeszcze zaświta to zapytam.
Jak ktośby tam jeszcze leciał wtym czasie to prosze na priva
mr_pit@poczta.onet.pl
Dzieki za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Piotrek




Temat: Mirette - Hurghada (***)
Mirette - Hurghada (***)
(cyt.z opisu przysłanego mailem: Anka)

"Bardzo sympatyczny hotel, trzy piętrowy ułożony w kształcie półkola. Hotel
posiada 2 okrągłe baseny.(mogą być) leżaki przy basenie nie są płatne i na
plaży również nie.

Hotel połączony jest tunelem podziemnym z hotelem Palma de Mirette, z
którym tworzy kompleks rekreacyjny. Goście mogą korzystać również z atrakcji
hotelu Palmy. Tam też znajduje się niewielka plaża, ale bardzo przyjemna.

Hotel Mirette wyposażony jest w apartamenty ok. 40-50 m2 - co było dla mnie
ogromnym zaskoczeniem. (sypialnia, pokój dzienny (niekiedy połączony z
kuchnią ,a niekiedy osobny) , łazienka, balkon. Z każdego balkony widać
morze. Czasami tylko kawałek ale widać.

Jest też telewizor, bez polskich programów. Jedynie niemieckie i arabskie.
Ale kto jedzie do Egiptu oglądać telewizjęJ)))

W kuchni jest lodówka segment kuchenny, kuchenka gazowa, lub na prąd. Nie we
wszystkich pokojach jest czajnik bezprzewodowy.(a polecam zabrać ze sobą,
gdyż zawsze można sobie zrobić kawkę lub herbatkę podczas popołudniowej
sjesty.

Można powiedzieć, ze jest to hotel dla niewymagających klientów. Nie ma tam
żadnych strasznych luksusów. Po prostu standard.

Pokoje są sprzątane codziennie. Ręczniki co dziennie świeże.

Jeżeli chodzi o jedzenie to spożywa się je w hotelu Palma de Mirette. Jest
go ogromnie dużo i jak dla mnie bardzo smaczne. Jest tam po prostu wszystko.

Egipcjanie słyną z cudownych ciast - więc zawsze było ich tam z 12 rodzai.
Tak jak sałatek warzywnych i nie tylko.

Oczywiście "trzeba" zabrać ze sobą "jakieś procenty". Bez tego zemsta
faraona murowana!!!

Jeden kieliszek po śniadaniu, jeden po kolacji. To minimum oczywiście. JJJ
najlepszy jest koniak ..no..albo czysta

Pozdrawiam serdecznie
Anka"




Temat: TROPITEL**** - Dahab
Witam,
Znalazłam się także w grupie poszukiwaczy informacji o ww. hotelu i oto co
udalo mi sie odszukać na grupie dyskusyjnej pl.rec.nurkowanie
(groups.google.pl/group/pl.rec.nurkowanie/msg/ad8750823c7bbf24?
dmode=source&hl=pl)

From: "T.Zon" <zonziWYTNI...@poczta.onet.pl>
Newsgroups: pl.rec.nurkowanie
Subject: Re: Mnie rozbawi³o, aczkolwiek nie na temat
Date: 8 Aug 2005 16:52:08 +0200

Bylismy w lipcu. Hotel 6 km na polnoc od Dahab 200 m przed Canyonem i koncem
asfaltu. Hotel nie jest nowy jak reklamuje to Alfastar tylko zmienil nazwe i
by³ odnowiony rok temu. Zbudowany jakie¶ 7 lat temu i zmienial kilkakrotnie
nazwe - Yasmine, Oasis Dahab etc.

Pokoje spore, tv-sat, lodowka, klima, balkon lub taras. Zdaje siê ze wszystkie
maja widok na morze. W srodku ok. ale w lazience widac szczególnie uplyw lat .
W kranach tylko ciepla lub goraca woda odsalana. Zarcie slabe - monotonne i
taki sobie szwedzki stol. Kuchnia pod europejczykow - malo przypraw. Kolega
zywiacy siê w Hiltonie mia³ bdb jedzenie ale razem z zemsta faraona tak¿e mo¿na
wybierac . Zalety - baaardzo cicho i spokojnie, mo¿na odpoczac. W trakcie
naszego pobytu tylko w weekendy by³y wieksze grupki Egipcjan a tak to po kilku,
kilkunastu turystów. Nad basenem maksymalnie 10 osob, zazwyczaj 4-5. Piekne
gory zaraz za hotelem, po bokach budowy ale zamarle i nie przeszkadzaja. Ceny w
hotelu wysokie - x 5 to co w Dahab. Kolacja - woda 10 f, herbata 10, wino 30.
Kilka razy w ciagu dnia chodzi darmowy bus hotelowy do Dahab. Pierwszy o 11 i
pozniej co mniej wiecej godzine z przerwami. Czasem nie pojawia siê w Dahab ...
Z atrakcji na miejscu to jest prowadzony aquarobic i chyba to tyle.

Taxi do Dahab kosztuje 20 funtow. Najczesciej krzycza 30-50 ale 20 placa bazy
za transport. Do Hiltona/iberotelu kasuja 10 bo nie ma kontroli po drodze i
jest ciut blizej.

W razie pytan proszê o kontakt na priv.

Pozdrawiam
Tomek - Zonzi

Jak uda mi się coś więcej wyszperać to sie odezwę. Zamierzam z Mężem lecieć z
Pozniania 19.10.2005.
W sumie ciekawe czemu tak drogi jest wyjazd w Alfastar w porównaniu z innymi
hotelami w Egipcie.

Pozdrawiam
Ruda Val




Temat: El Diwan - Sharm El Sheikh (***)
BAARDZO POLECAM El Divan!!!!
Spędziłam tam 2 przemiłe tygodnie.
Hotel ma niską dwupiętrową zabudowę, na ścianach pną się różnokolorowe kwiaty,
dookoła posadzone są rośliny. Basen jest niewielki, ale w dniu mojego wyjazd -
20.07 nalewano wodę do drugiego, nieco większego i głębszego basenu.
Hotel jest niewielki i panuje tam rodzinna atmosfera, zawsze czułam się jak
mile widziany gość.
Obsługa jest przemiła - uczynni i zawsze uśmiechnięci chłopcy, dobrze jest
dawać wyraz swemu zadowoleni pozostawiając w pokoju bakszysz (ok 2 funtów
Egipskich), odwdzięczą się rzeźbami z ręczników i kwiatów
Pokoje przestronne, zasługują na swoje 3* a nawet na 4*. Nasz składał się z :
przedpokoju z ławą i dużą szafą, obszernej łazienki z prysznicem, umywalką z
dużą półką i bidetem, w samym pokoju- lodówka (nie minibarek!), toaletka, małe
nocne szafeczki, dwa wygodne fotele, dwa malutkie stoliki i dwa duże łóżka,
duże okno. Klimatyzacja sterowana ręcznie. Wygoda.
Jedzenie bardzo smaczne i różnorodne (nawet ja, wegetarianka, nie narzekałam na
jednostajność potraw). Posiłki podawane punktualnie. Kuchnia raczej Egipska.
Można spopkojnie jeść, nie słyszałam aby kogoś w El Divan dopadła zemsta
Faraona (co w innych hotelach zdarza się nagminnie).
Hotel mieści się na pustyni i do plaży kursuje autobusik ( + ewentualnie bus,
gdy nie zmieszczą się wszyscy do autobusu), wieczorami ten sam transport do
Naama Bay- centrum miasta. Autobus kursuje co ok godzina, dwie.
Plaża żwirowa, no, ale nie przyjechalismy wylegiwać się na piasku, są leżaki i
dużo parasoli. A w morzu... w morzu RAFA!!! Przepiękna!!! Pływa się jak w
akwarium słonowodnym. Rybki, rafa, błękit wody, aż nierealne.... Koniecznie
weźcie ze sobą aparaty do zdjęć podwodnych no i dobrą maskę i rurkę, oraz buty
do chodzenia w wodzie. Plaża El Divan jest chyba jedną z najpiękniejszych plaż
(rafa!), porównywałam z plażą publiczną i ani się umywa.
W hotelu czysto, a pokoje są sprzątane codziennie.
Pewną niedogodnością może być budowa- hotel się rozbudowuje, dlatego uważajcie
na pokoje o numerach 400 i wyższych - możecie miec okno na budowę :-p. Czasem z
powodu prac budowlanych brakuje prądu.
Hotel mieści się niedaleko lotniska i można obserwować lądujące samoloty. Co
może być zaletą - mnie się one podobały, ale i wadą - hałas.
Jeżeli jedziecie do El Divan do końca września weźcie ze sobą kotlety schabowe
dla spragnionych polskich potraw przemiłych animatorek- Magdy i Beaty
Jeszcze raz POLECAM EL DIVAN!!! Sama bym tam chętnie wróciła!!!
Albertyna




Temat: skuteczne leczenie IBS
skuteczne leczenie IBS
Witam !
miałem to gówno 6 lat, było już beznadziejnie jednak się wyleczyłem. IBS to nic innego tylko dysbioza, czyli brak odpowiednich szczepów bakterii w jelicie, a przerost tych złych(stąd gazy, biegunki, itp.) powoduje wszelkie dolegliwosci, oczywiscie psychika jest rowniez wazna, tak wiec powiedzialem sobie, koniec z nerwami i tak niczego to nie zmieni.
Rok temu zacząłem leczyc się ziołami, lekami homeopatycznymi i bakteriami, po pół roku leczenia bez zmian, ale postanowiłem się nie poddawac, efekt przyszedl po 12 miesiacach, nagle odwrocenie(okolo 1 miesiaca) wszystkich zlych objawow, gazy ustaly, stolec regularny, bole minely, mimo iz stresu w pracy przybylo i pracy tez. Regularne odzywianie, odstawienie wszelkiej zywnosci z dodatkami typu glutaminian sodu i Exxx(poza wyjazdami). Ja osobiscie nabawilem sie IBS-u spozywaniem w nadmiernej ilosci czosnku, co uswiadomilem sobie dopiero dowiadujac sie o istocie tej choroby( po 4 latach bo zaden lekarz tzw. klasycznej medycyny o tym nie wie) czyli braku odpowiednich bakterii w jelicie, przeciez czosnek to naturalny antybiotyk, tak wiec wybil wszystko w jelicie :), co potwierdza rowniez istote tej dolegliwosci. Tak wiec trzeba naprawde myslec aby odzywiac sie prawidlowo. U mnie leczenie trwalo rok, u innych moze trwac krocej, u innych pewnie dluzej. Jesli ktos chce adres do lekarza ktory mi pomogl, chetnie podam namiary. Tak wiec zycze wszystkiego dobrego, IBS to nie choroba tylko dolegliwosc i latwo ja wyleczyc trzeba tylko chciec i byc wytrwalym podczas leczenia, w koncu nie zapadalismy na nia w 1 tydzien tylko pracowalismy na nia latami :))) Ostatnio bylem ze znajomymi na wakacjach w Egipcie, wszyscy mieli problemy zoladkowe(tzw. zemsta faraona) tylko nie ja, chory na IBS mimo pochłaniania wszystkiego :)



Temat: sama prawda
sama prawda
Wróciłam z Egiptu 7+7 i jestem bardzo zadowolona .Trafiłam do hotelu Waves
***
i nie mogę narzekać, bo płaciłam za *** hotel.A inni płacili za *** a
wymagali
***** pokoi- typowe Polaczki-żenada. W pokoju nie widziałam żadnego robactwa
nawet mróweczki, pościel i ręczniki zmieniali nam codziennie. Oczywiście
klima
to podstawa w pokojach-jeśli jest jakaś awaria trzeba zgłosić to naprawią
albo
zmienią pokój, tylko spokojnie nie denerwować się. Oni robią to bardzo
powolnie
i ichniejsze 5 minut trwa czasami do 1 godziny-ale uważam że niewarto się tym
przejmować .Polskie programy ( TVN, TV4)telewizyjne odbierały bez zarzutów- a
przydają się w trakcie niedyspozycji żołądkowej (tzw.zemsta faraona)kiedy
trzeba spędzać urlop raczej w pokoju, bo nie sposób się poruszać za daleko bo
nie wiadomo kiedy i jak człowieka dopadnie w danej chwili. Upały. upały i
jeszcze raz upały ale do wytrzymania .U nas w Polsce raczej nie do przezycia
natomiast tam ze względu na suchy klimat bez problemu -bez różnicy na wiek.
Trzeba przyjąć do świadomości fakt że jedziemy oczyścić nasz organizm a to
już
mamy w cenie wyjazdu( gratisowa sauna)! Trzeba bardzo dużo pić bez znaczenia
czy mamy ochotę czy nie - mało ale za to bardzo często i wcale nie siusiamy
więcej bo zaraz to wypacamy. Woda w zależności od miejsca kosztuje różnie na
objazdówce od 1,5 do 3 funtów 1,5 litra natomiast w Hurghadzie 1,25 funta w
markecie na przeciwko hotelu Waves (sklep całodobowy, ceny stałe,bez oszustw
w
resztach- ale wszędzie należy być ostrożnym, bo lubią sobie żartować .
krzywdy
nie zrobią) Co do ciuszków -jesteśmy turystami i w zasadzie nam wypada
chodzić
w króciutkich spodenkach i bluzeczkach na ramiączka, bo tak ludzie chodzą
ubrani i spoko natomiast jeśli ktoś nie lubi przykuwać uwagi swoją osobą to
może ubrać się według własnej wygody.Dopiero w Kairze zwiedza się meczety ale
za dodatkową opłatą i wtedy nawet warto ubrać bluzeczkę na ramiączka bo dają
fajne stroje do ubrania i można porobić sobie zdjęcia.Wycieczki dodatkowe to
według uznania mi polecano Tiadę ze względu na polskiego przewodnika gdyż
miejscowe biura obiecują angielskiego a zdaża się że jest tylko arabski no i
powstaje problem dogadania się. Jeśli coś więcej proszę o konkretne pytania
służę wyczerpującymi odpowiedziami. Pozdrawiam serdecznie




Temat: Hilton - Dahab (5*)
Hilton - Dahab (5*)

Hilton polozony jest tak jak sasiednie hotele Swiss Inn i Novotel Coralia na
lagunie oddalonej od centrum Dahab / El Masbat / ok. 4 km. Jest to hotel z
niska, arabska zabudowa, z jednym basenem, kilkoma restauracjami i piekna,
piaszczysta plaza. Pokoje 2 - os. sa duze z duzym tarasem. W pokojach
znajduje sie wszytko to co powinno byc w hotelu 5*. Milym zaskoczeniem dla
mnie byla mozliwosc ciaglego podgladu mojego rachunku na ekranie telewizora.
W kazdej chwili moglem sprawdzic ile mam w danej chwili do zaplaty i czy ktos
sie nie pomylil.Teren hotelu to nic innego jak sztuczna laguna z morska woda.
Praktycznie z kazdego pokoju / tarasu / widac niebieska wode laguny. Musze
przyznac, ze ten hotel zasluguje na pelne 5 *. Bylem w czerwcu w 5*
Radissonie i mam porownanie, ktore niestety zle wypada dla hotelu z Sharmu. W
Egipcie bylem 3 raz, ale dopiero w Hiltonie nie dopadla mnie "zemsta
Faraona". Jedzenie bylo swieze, kuchnia europejska jak i orientalna. Co drugi
dzien kolacja byla w innej restauracji z bogatym programem
artystycznym.Goscie hotelowi to przewaznie amatorzy sportow wodnych z
Włoch,Izraela,USA i Francji. Wielu tez bylo z sasiednich krajow arabskich.
Generalnie hotel jest niewielki, w ktorym panuje wspaniala atmosfera do
czynnego wypoczynku. Na hotelowej plazy mozna wypozyczyc sprzet do
nurkowania, windsurfing,narty wodne itd. Mozna tez poszalec na bananie lub
na "detkach" Przez caly moj pobyt w Dahab wial cieply,silny wiatr - co jest
normalne w tej okolicy. Jest to wiec wspaniale miejsce do uprawiania
winsurfingu! Pomimo,ze plaza jest piaszczysta z lagodnym wejsciem do morza to
dla fanow nurkowania kilkaset metrow dalej znajduja sie piekne rafy koralowe.
Do najslynniejszej Blue Hole z hotelu jest ok. 7 km. Wazną informacja dla
osob, ktore oczekuja opieki ze strony B.P jest to,ze w Dahab nie ma zadnego
rezydenta. Teoretycznie jest on "pod telefonem", ale ja po przyjezdzie nawet
nie otrzymalem numeru telefonu do niego. Tak szczerze mowiac w tym Hotelu nie
mialem potrzeby spotykania sie z rezydentem. Wycieczki zalatwialem na
miejscu / przy recepcji jest przedstawiciel firmy turystycznej / i jestem z
tego bardzo zadowolony!! Z hotelu za 10 futow mozna bylo dostac sie taksowka
do centrum, gdzie panuje czadowa atmosfera, gdzie mozna dobrze i w miare
tanio zjesc a takze zrobic zakupy. Generalnie Dahab jak i Nuweiba to
wspaniale miejsca do wypoczynku! Ja napewno tam jeszcze pojade! Polecam!
PS jesli masz konkretne pytania sluze informacja! Kilka fotek z hotelu
przesle w godzinach wieczornych. Pozdrawiam



Temat: Sheraton Miramar
Witam
Własnie inni zdecydowali za mnie, że nie pojadę do
Iberotel club Fanara w Sharm, o którym wiedziałem już
chyba wszystko (wykupując mi sprzed nosa wszystkie
miejsca) więc teraz na celownik wziąłem Sheratona Miramar.

Zadeklarowaliście wyczerpujące odpowiedzi to teraz się
męczcie ha ha. No to pytam:
najpierw o hotel Sheraton Miramar
1) czy jest jakaś możliwość wyboru pokoju, czytałem, że
nie wszystkie sa jednakowe, np. jakis bakszysz, jak tak
to ile , nie chodzi o widok na morze, tyko żeby nie był
np. w jakims głośnym miejscu, czy mają pokoje z łózkami
małżeńskimi czy tylko z tymi pojedynczymi jak na
zdjęciach

2) plaża czytałem, że jest piaszczysta, ale nie wiem czy
jest łagodny spad (jadę z 5 latkiem), czy na plazy (i
przy basenach) są parasole w wystarczających ilościach,
czy tak jak w niektórych hotelach jakies braki występują
jak się za późno przyjdzie;

3) obuwie plażowe czy jest konieczne, w tym dla dziecka i
czy można kupic je na miejscu w El Gounie i ile kosztuje ?;

4) czy w hotelu mozn kupic miejscowe środki na zemste
faraona gdyby się przytrafiła, czy trzeba gdzies ganiac
za tym po miescie ?

5) jakie są ceny napojów w hotelu (woda, piwo, winko cola
do kolacji)?

6) czy napoje zakupione w sklepie mozna wniesc do hotelu
(dyskretnie oczywiscie, choć w SeaGullu w Hurghadzie to 2
mundurowych mi plecak przeszukiwało w poszukiwaniu
mineralnej);

7) jedzonko dobre czytałem, ale czy codziennie coś innego
czy się powtarza, dają jakieś bufety tematyczne
np.arabskie ?

I o El Goune

8) czy przy jakims hotelu w El Gounie jest plaża przy
której da się ponurkowac z maską i fajką z brzegu tak
żeby coś zobaczyć, jak nie to gdzie trzeba najbliżej
dojechać (chyba nie do Hurghady ?). I od razu gdzie
najlepiej popłynąć łódką albo jakimś jachtem na
nurkowanie najlepiej żeby tez gdzies dodatkowo na wyspie
czy przy brzegu się zatrzymywali ? Aha widziałem jeszcze
na mapkach, że sa jakieś mola czy pomosty, czy one
dochodza do raf koralowych ?

9)a możecie polecacie jakieś knajpki fajne w centrum ?

10)pytałem o to juz w kontekście sharm el sheikh i nikt
nie wiedział, ale może widzieliście czy z El Gouny
organizują wyprawy na ryby (barakudy) i ewentualnie ile
taka przyjemnośc kosztuje ?

11) czym najlepiej i najtaniej dojechac do Hurghady ?

No to by było tyle (mam nadzieję że jak już wszystkiego
się dowiem to znowu mi nie wykupią tego hotelu - chociaż
chyba w ostatnich dniach wszyscy na Egipt się rzucili.

Pozdrowionka



Temat: Zemsta Józefa na polskim kartoflu
Zemsta Józefa na polskim kartoflu
Ostatnia przeszkoda.
Jak rozumiem ostatnie wypowiedzi naszych polityków nasze „udane” wejscie do
UE zależne jest od dopłat do rolnictwa.
I tu zgłupiałam kompletnie.
Dlaczego rolnikom ,obojetnie czy polskim, czy unijnym, trzeba dopłacać do
ich produktów?
Co stoi na przeszkodzie żebym ja kupując ziemniaki w sklepie nie mogła
zapłacić tyle ile by się wszystkim opłacało tzn. rolnikowi je uprawić a mi
je zjeść. Od długiego już czasu mam możliwość bez dodatkowych nakładów drogi
kupować ziemniaki na targu bezpośrednio od kupca-sprzedawcy.I nigdy przy ich
kupnie on mi nie powiedział,że do interesu dopłaca.
Ziemniaki z „mojego’straganu są zawsze świeże ,.ładne,w środku też zdrowe.
I komu to przeszkadza?Ja nie chcę unijnych ziemniaków.Te z supermarketów są
takie niepolskie i wcale nie smaczniejsze.Ani placki ,ani pyzy, ani nawet
kopytka nie są tak dobre jak te z tych naszych kaszubskich pól.Kto nie lubi
polskiej kuchni?
Czyżby zemsta Józefa,tego co go sprzedali do Egiptu jako niewolnika?
Bracia nawet zrobili mu „dobrze”,bo jak mówi historia został pierwszym
ministrem rolnictwa w naszej kulturze śródziemnomorskiej.I jeszcze ich(tych
okropnych braci i nie tylko,bo i lud faraona) uratował od śmierci głodowej.
Ale on,ten Józef,miał talent.Talent do odczytywania snów.Może tak zapytać
się naszego ministra Pola jakie on ma sny?Może jakiś inny Józef je „wyłoży”
na polski.Bo ja nie rozumiem po co mają być dopłaty do polskiej pyzy i pyrów
(jak tu mówią na Kaszubach).
A Prusacy bili się o te ziemie i to jeszcze jak!
A wtedy żadnych dopłat nie było!
Co się porobiło?
Ja nic nie rozumiem.
Im więcej reklam tym ja jestem głupiejsza.
Kto mi pomoże?
Ja nie chcę być głupiejsza.
Ja chcę objadać się tylko pyzami z polskiego ziemniaka.
Tak żyli moi przodkowie i ja też tak chcę.
Ja kochać dobra tradycja.
d_
ps.
Oj pyzo, pyzo,gdzieś ty jest teraz?
Tu nawet był taki jeden co cię zapraszał w podróż po polskich drogach.
I co?
Znowu tylko obiecanki.




Temat: ElBurakos Airline sp. z o.o.
Córka Re – Bastet – Sekhmet
Ta tajemnicza bogini jest córką boga Słońca Re (to może być skutek jej kociego
wizerunku – Re pokonał swojego wroga Apep’ a jako kot ). Narodziła się z jego
płomienistych oczu. Jako kot była połączona z Księżycem, gdyż blisko była boga
Księżyca Khonsu, zaś jako lwica połączona była ze Słońcem. Siostra I żona boga
Path’a. Jej ojciec Re stworzył boginię jako narzędzie zemsty na niegodnych
Egipcjanach. Rozpętała, więc piekło używając swej mocy do zniszczenia ludzkości,
nieposłusznych i niegodziwych Egipcjan. Mściwa bogini zabijała. Przerażeni
Egipcjanie wykonali, więc skomplikowany rytuał w nadziei, iż bogini złagodnieje.
W tym celu użyto około 700 statuetek z wizerunkiem bóstwa. Starożytni kapłani
odpowiedzialni byli za zmianę posążku zanim jeszcze zaczęto obrzędy w każdy
poranek (i południe), każdego dnia. Ten ściśle przestrzegany nigdy nie kończący
się rytuał zapewnił starożytnym Egipcjanom złagodnienie, przychylność gniewnej
bogini.
Owa bogini miała dwie osobowości łagodną i agresywną. Jej łagodne i szlachetne
wnętrze ukazuje się w roli opiekunki domostw i ciężarnych kobiet. Zaś jej
agresywna i okrutna natura objawia się podczas walk z wrogiem, podczas której
faraon ofiarowuje bogini ciała zamordowanych nieprzyjaciół.
Jest to nie tylko bóstwo ognia, kotów, opiekunka domostw, ciężarnych kobiet czy
zabawy, lecz także walki i zniszczenia. Była często jako Bastet zwana „Panią
Wschodu” zaś jej duplikat Sekhmet „Panią Zachodu”. Chroniła oba kraje Górny i
Dolny Egipt przed nieszczęściem, nieprzyjacielem.
Miejsce jej szczególnego kultu ( Bastet ) to Bubastis ( Per-Bast, Pa-Bast,
Pibeseth, Tell-Basta ) położone w Delcie Nilu. Jej główne święta/festiwale
odbywały się w Maju i Kwietniu.
Podczas tych świąt zbierali się ludzie i łączyli w procesji, podczas której
kobiety tańczyły z grzechotkami – sistrum, zaś mężczyźni dęli w kobzę. Wszyscy
śpiewali i klaskali w dłonie. Taka huczna procesja obiegała wiele miast
położonych nad Nilem. Gdy ta wróciła do miasta ( Per - Bast ), zaczynał się
festiwal. Wpierw składano ofiary, zaś później konsumowano wiele wina...
Razem z Path’ em ( mężem ) i Nefertem ( jej synem, słonecznym bóstwem) tworzyli
boską triadę miasta Memphis – jej drugiego miejsca kultu ( Sekhmet )
Przypisano jej dwa kolory. Zielony kolor wegetacji i życia, symbolu radości i
błogosławionej, błogiej śmierci ( Bastet ) oraz czerwony kolor zwycięstwa,
życia, symbolu ognia i gniewu ( Sekhmet ).

Agniosowi z okazji drugich siedemnatych urodzin
Jej ólóbiony Eskimos.




Temat: Konkurs Skarbnica wiedzy
Royal Palace Hurghada2006 :))
Wakacje-okres urlopowy,czekałam na ten moment z utęsknieniem.Nie miałam
najmniejszego problemu z ustaleniem miejsca mojego wypoczynku,od samego
początku wiedziałam,że będzie nim Egipt.Wybrałam się do Egiptu po raz
drugi,ponieważ ten kraj oczarował mnie za pierwszym razem,swoją magiczną mocą
przyciąga mnie.Wypoczynek w Egipcie trwał 14dni(jadąc tam po raz drugi
wiedziałam,że 7dni pobytu to zbyt krótko by móc nacieszyć się urokiem tego
magicznego miejsca)w hotelu 4**** w Hurghadzie.Podczas tego pobytu
wykorzystałam wiedzę,którą udało mi się zdobyć za pierwszym razem,dlatego teraz
chcę tą wiedzą(już po dwóch wizytach w tym kraju) podzielić się z innymi.
Hmmm.....trochę tego się nazbierało,ale zacznę od tego co warto zabrać ze sobą
jadąc do tego kraju.Na pewno każdemu przyda się w podręcznej apteczce środek
zapobiegawczy od "zemsty faraona",polecam środek Nutriplant(posiada żywe
kultury bakterii)przy zmianie flory bakteryjnej w moim przypadku skutkował(w
egipskiej aptece można też kupić egipski środek ANTINAL).Dobrym i
sprawdzonym "lekarstwem"na tą dolegliwość są napoje alkoholowe spożywane przed
i po posiłkach w niedużych ilościach.W procenty tanim kosztem można zaopatrzyć
się na strefie bezcłowej na lotnisku w Polsce(choć tutaj ceny są troszeczkę
wyższe niż w Egipcie,ale jest większy wybór asortymentu)lub już na miejscu w
Duty Free Shop(mam na myśli tutaj Hurghadę,nie wiem jak w innych kurortach) 2km
od lotniska,czas na dokonanie zakupów napoju wysoko procentowego to 48h po
przylocie,piwo podczas całego pobytu można tam nabyć.Jeżeli ktoś nie ma
wykupionej opcji all inclusive na pewno przyda się mały czajniczek do
przegotowania wody na kawę lub herbatę(wody z kranu nie używałam w tym celu
lecz zakupioną w sklepie wodę niegazowaną,to nie kosztuje majątku.
Trzeba też wiedzieć że ceny podawane przez sprzedawców są zawsze kilkakrotnie
zawyżane dlatego warto targować się kupując pamiątki i nie tylko.Na ulicach w
Egipcie często można się spotkać z oszustwem(mam tutaj na myśli sprzedawane
wyroby a'la papirus,a'la bazalt,granit czy alabaster).Możemy być pewni że nie
zostaniemy okradzeni przez miejscowych ludzi,ponieważ egipskie przepisy surowo
karzą takie osoby.Nawiązując przy okazji do obsługi hotelowej,raczej nie
powinniśmy obawiać się o jakiekolwiek kradzieże z ich strony(spędzając
wypoczynek w Hotelu Royal Palace biżuterię zostawiałam na toaletce oraz inne
cenne przedmioty,niczego mi nie ubyło)osoba,która dokonała by takiej kradzieży
jest narażona na utratę pracy i coś jeszcze...lecz już nie pamiętam.
Będąc w takim kraju fakultety są obowiązkowe,bo grzechem było by nie skorzystać
skoro wszystko mamy w zasięgu ręki.Ja proponuję wycieczki wykupione w lokalnych
biurach podróży(nie u Rezydenta...)jest o połowę taniej a tak samo
bezpiecznie,żadnych różnic podczas zwiedzania nie ma.Na pewno polecam wycieczkę
do Luxoru(podróż trwa ok.4 godzin)masa zwiedzania ciekawych miejsc,będąc w
Egipcie dwa razy w Luxorze byłam za każdym razem,chociaż nie polecam do
zwiedzania wyspy bananowej,na której specjalych atrakcji brak.Warta zwiedzenia
jest na pewno świątynia Hatszepsut.Nie poczujemy tego wyjątkowego smaku Egiptu
nie widząc piramid,Kair(podróż trwa ok. 6 godzin)uważam jest obowiązkowy do
zwiedzenia,szczególnie tajemnicze piramidy.Podróż do Kairu jest bardzo
męcząca,ale na prawdę warto!
To może na koniec coś o imprezach...Żeby dobrze sie zabawić polecam dyskotekę
CALYPSO w Hurghadzie,gdzie oprócz dobrej zabawy można obejrzeć SHOW TIME w
wykonaniu rosyjskich tancerek;dyskoteki,gdzie na pewno spotka nas niezapomniana
zabawa to Papas Beach,Bonanza,Aqua Fun.



Temat: Kto 16.12 Triada ( 7+7rejs) 5*
Wspomnienia z pobytu w Egipcie rozpocznę od podstawowych informacji :

1.Organizator BP Triada impreza 7+7 rejs w opcji traf 5* ,
2.Termin 16.12-30.12.2005 r.,
3.Impreza kupiona w przedstawicielstwie BP w Gdańsku w m-cu październiku 2005
r.,
4.Koszt dla dwóch osób 4866 zł + opłata za transfery , bilety , napiwki na czas
rejsu po 110 $ od osoby płatne u tłumaczki ( przewodnika ) .
5.Zgodnie z danymi w katalogu okres pobytu wypoczynkowego może być podzielony
na dwie części.

Informacje te otrzymuje każdy przy zakupie wyjazdu. Starając się uzyskać
bogatszą wiedzę na temat imprezy na dwa tygodnie przed terminem rozpoczęcia na
adres BP przesłałem email z prośbą o odpowiedź na kilka pytań :
1. dokładna data i godzina wylotu ,
2. nazwa przewoźnika na trasie W-wa – Hurgada ,
3. nazwa hotelu w którym zostaniemy zakwaterowani ,
4. nazwa statku na którym odbędziemy rejs po Nilu,
5. Czy można dokupić opcję AL na miejscu w hotelu i ile kosztuje .
Nie uzyskałem odpowiedzi pisemnej od BP Triada ale dnia następnego zadzwoniła
do mnie przedstawicielka BP i odpowiedziała na te pytania .
No i zaczęło się w ciągu paru godzin zmieniły się dwukrotnie terminy wylotu i
przewoźnicy .
, raz to był Centralwings i wylot dnia 16.12.05 godz.6.45 a następnie Fischer
wylot w dniu 15.12.05 o godz.23.30.
Otrzymałem wtedy też dane dotyczące hotelu 5* - był to Le Meridien Makadi Bay
oraz że rejs odbywać się będzie na M/S Echnaton.
Dwa dni później ta sama Pani z BP informuje mnie o następnych zmianach godzin
wylotu na 12.00 w dniu 16.12.05.
Uszczęśliwiony zalewem informacji rozpocząłem pakowanie się na długo oczekiwany
wyjazd. W pewnym momencie zacząłem mieć wątpliwości czy aby na pewno impreza
się odbędzie gdyż mimo zamieszczenia informacji na tym forum i innym też , że
poszukuję bratniej duszy jadącej do Egiptu nikt nie odezwał się .
Dzień wyjazdu a raczej noc godz.4.30 z domu aby po przejechaniu 365 km być na
lotnisku w W-wie na 2 godziny przed wylotem jeszcze samochód na parking
lotnisko i już wszystko gotowe .Czeka mnie wspaniała wycieczka i ładowanie
akumulatorów do pracy przez cały rok.
Stanowisku BP Triada wypożyczone na parę chwil od innego BP – pan w okienku dał
nam bilety i na pytanie kto jest przewoźnikiem stwierdził , że ACM Egipt . Nie
mam nic przeciwko liniom lotniczym z Egiptu ale samolot do którego punktualnie
nas zapakowali był delikatnie mówiąc nie pierwszej świeżości . Start samolotu i
lot bez większych sensacji jeszcze krótka wizyta w Katowicach i już tylko
Egipt. I tak rozpoczęła się nasza przygoda .
Wreszcie Hurgada lądowanie i z wypełnionymi na pokładzie samolotu wnioskami
wizowymi do wykupywania znaczków po 15 $ . Nadal chyba z lenistwa i braku
szacunku dla swoich klientów BP TRIADA wraz ze swym administratorem strony
internetowej nie zmienia od dwóch lat ceny za znaczki wizowe ciągle z uporem
maniaka informuje , że cana ich wynosi 18 $ od osoby .
Krótka odprawa paszportowa i całą stopą jestem na ziemi egipskiej no i
oczywiście wizyta w sklepie bezcłowym aby uzupełnić zapasy środków na „zemstę
faraona” – Metaxa – 14 $ (można kupić po 4 opakowania na twarz) .
Rozglądamy się za naszymi bagażami i za przedstawicielem – rezydentem BP . Miła
pani Monika z teczką z napisem BP TRIADA zaprasza nas na parking gdzie
oczekuje na nas mały bus. Zaskoczeniem tym pytamy ile nas jest . Odpowiedź jest
krótka 3 osoby !!!
Jadąc z lotniska do hotelu w Makadi Bay wstępnie dowiadujemy się jak będzie
wyglądał nasz pobyt . Szczegóły poznamy jutro na spotkaniu z inną
rezydentką ,które odbędzie się po śniadaniu w holu naszego hotelu.
Zakwaterowanie „grupy” odbyło się bardzo sprawnie dostaliśmy klucze do pokoi w
części DUNE my w pokoju nr 4208 . Wykończeni totalnie emocjami dnia po
odebraniu bagaży przebraniu się w letnie ubrania udaliśmy się na kolację i spać
aby w dniu następnym z pełnym optymizmem czerpać garściami słońce , cieszyć się
plażą i morzem.
Dobranoc
Cdn wkrótce
amar