Oglądasz wiadomości wyszukane dla frazy: egzamin szóstoklasisty testy





Temat: EDUKACJA

Test szostoklasistow nie jest potrzebny, wyniki w wiekszosci sa bardzo dobre, a Ci co chca isc do naprawde bardzo dobrych gimnazjow i tak pisza specjalne testy. Ten egzamin szostoklasistow nic nie wnosi, a jest bardzo kosztowny. Oczywiscie trzeba by bylo zobaczyc dokladne dane.

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to że w podstawówce uczą się do testu. A nie o to chodzi, aby umieć tylko to co może pojawić się na teście, ale żeby mięć ogół pewnej wiedzy jaką powinien posiadać szóstoklasista. Tak czy siak uważam, że test jest formą porównania wiedzy wszystkich uczniów, choć żaden test do końca nie sprawdzi wiedzy.
Reasumując, test tak, ale jego wyniki nie powinny decydować wyborze dalszej szkoły.



Temat: ="nd();" >Dyżur Radnego
Jeszcze sprawa szkoły - czy którys z radnych zadal pytanie Pani Wójt i Dyrekcji szkól w Gminie - dlaczego zarówno szkoły podstawowe jak i Gimnazjum ma " takie sukcesy" na testach szóstoklasistów i egzaminach po zakończeniu gimnazjum.Jeśli nie wiecie to moze warto sprawdzić wyniki z dwóch -trzech lat w Okregowej Komisji Egzaminacyjnej . Ja niestety śledze uwaznie i przykre ale sytuacja się pogarsza i w dośc dużej mierze winne są temu warunki w jakich uczą ( lub spedzają czas) dzieci i młodzież - nawet przy super zaangazowaniu nauczycielek ( np Z Chotomowa) .
Uwaga Wieliszew - już w 2008 r. rozpoczyna budowe Gimnazjum a co nasi radni ???





Temat: Sprawdzian szóstoklasisty/Egzamin gimnazjalny
Ja pisałem test trzy lata temu. Ah kiedy to było . A już za trzy tygodnie mam test gimnazjalny - aż trzy: humanistyczny, matematyczno - przyrodniczy i z języka angielskiego. Ale wracając do tematu egzaminu szóstoklsity to ja miałem 40/40 . Na próbnych 37 - 39 . Więc wszyłem lepiej na tym prawdziwym. Ale na szczęscie i tak egzamin szóstoklasisty nie liczy się do gimnazjum, więc luz . Gorzej jest w gimnazjum. Myślę, że spokojnie pod ten temat można podciągnąc też egzamin gimnazjalny. Czy ktoś z Was ma dobre sposoby na przygotowanie się do tego egzaminu? W ogóle ktoś pisze z Was w tym roku? Przed wszelkiej maści egzaminami jest najlepiej się dobrze wyspać i dzień przed i w danym dniu nie powtarzać nic, a najlepiej nie myśleć o tym oto moja rada .




Temat: Testy Po klasie szóstej

Wracając do tematu xP (tak, tak, przeczytałam tą uwagę do McHarry'ego )
czy nie uważacie, że taki test szóstoklasistów nie oddaje tak naprawdę prawdziwych zdolności uczniów? Moja koleżanka miała z niego 14 punktów, a napewno uczy się lepiej niż taka Skyrownikowa, która miała 26 chyba. Moim zdaniem to tylko taki test, który nie pokazuje naszych zdolności takimi jakie do końca są.
PS: Tegoroczny egzamin szóstoklasistów to był taki chyba nie trudny skoro połowa mojej klasy miała ponad 30

Ale zawsze może być odwrotnie. Czasem nauczyciele naciągają innym uczniom oceny, a na testach to wszystko wychodzi. Tak samo, jak ktoś ściąga na sprawdzianach to później trudno będzie mu ściągnać na testach i również to wyjdzie.
Oczywiście, że taki test nie może sprawdzić wszystkich wiadomości ucznia, ale jest dość sprawiedliwy, bo trudniej jest ścigągnać (samo to ^^) i nauczyciele nie podciągną ocen, bo testy są kodowane..



Temat: Test szóstoklasisty
To ja pierwsza. Nie uczę w podstawówce i o tym egzaminie nie wiem wiele, ale w wyszukiwarce wpisałam hasło test szóstoklasisty. Wyskoczyły przykładowe testy takie jak na tej stronie:
http://serwisy.gazeta.pl/...09,1781109.html



Temat: Egzamin szóstoklasisty
Pisałem dziś egzamin szóstoklasisty (lub jak kto woli test kompetencji). Jeśli ktoś jest w moim wieku na tym forum (xD) to mówcie jak wam poszło, na czym się zacięliście, co idzie Wam najłatwiej itp. A starsi mogą powiedzieć jaki mieli wynik, i to samo co my.Xp. Czyli ogólnie wszystko o tym teście. :)
No to mi poszedł nieźle, zastanawiałem się tylko nad zadaniem z przyrody, bo jestem z tego cienki, najłatwiejsze było dla mnie ostatnie zadanie za 10 punktów (czyli opowiadanie) bo... lubię pisać takie rzeczy.
Mam nadzieję, że ktoś napisze coś w tym temacie xp.



Temat: Testy Po klasie szóstej
Wracając do tematu xP (tak, tak, przeczytałam tą uwagę do McHarry'ego )
czy nie uważacie, że taki test szóstoklasistów nie oddaje tak naprawdę prawdziwych zdolności uczniów? Moja koleżanka miała z niego 14 punktów, a napewno uczy się lepiej niż taka Skyrownikowa, która miała 26 chyba. Moim zdaniem to tylko taki test, który nie pokazuje naszych zdolności takimi jakie do końca są.
PS: Tegoroczny egzamin szóstoklasistów to był taki chyba nie trudny skoro połowa mojej klasy miała ponad 30



Temat: Egzamin gimnazjalny/ egzamin szóstoklasisty

Ja będę miała w przyszłym roku szkolnym egzamin szóstoklasisty. Ale to pewnie nic w porównaniu do waszych. ^^

Zależy jak do tego podchodzić . Ja na przykład często się bardzo boje tych testów, ale mi się wydaje że taka przeciętna osoba myśli tak: "Czego tu się bać! Jak się postaram i naucze się pożądnie to mi pójdzie itp" Także mówie zależy jak na to spojrzeć P



Temat: EDUKACJA
Test szostosklasistow nie jest potrzebny, wyniki w wiekszosci sa bardzo dobre, a Ci co chca isc do naprawde bardzo dobrych gimnazjow i tak pisza specjalne testy. Ten egzamin szostoklasistow nic nie wnosi, a jest bardzo kosztowny. Oczywiscie trzeba by bylo zobaczyc dokladne dane.



Temat: Test kompetencyjny w podstawówkach 2007-04-12
Test kompetencyjny w podstawówkach 2007-04-12

Szóstoklasiści napisali swój najważniejszy egzamin

To był dla nich pierwszy tak ważny egzamin w życiu. 450 tys. szóstoklasistów z całej Polski napisało tzw. test kompetencyjny. Bez niego nie mogliby ukończyć podstawówki.

Napisanie testu zajęło uczniom godzinę. "Wszystko przebiegało tak, jak powinno" - powiedział dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko. Jak podkreślił, do komisji nie dotarły żadne sygnały o zakłóceniach.

By ukończyć podstawówkę, szóstoklasiści muszą tylko napisać test. Nie ma znaczenia, ile punktów zdobędą. Jeśli jednak ktoś do testu nie podszedł, to będzie powtarzać ostatnią klasę szkoły podstawowej.

I choć wynik testu nie jest tak bardzo istotny, to nie oznacza, że szóstoklasiści się nie denerwowali. To pierwszy ważny egzamin w ich życiu, a poza tym niektórym uczniom zależy na jak najlepszym wyniku. Wiele gimnazjów nie przyjmie uczniów, którzy zdobędą zbyt małą liczbę punktów.

Szóstoklasista w teście kompetencyjnym może zdobyć łącznie 40 pkt. W ubiegłym roku uczniowie ostatnich klas podstawówek uzyskali średnio 23,5 pkt.

Może ktoś go pisał i napisze coś na ten temat.






Temat: testy końcowe dla szóstoklasistów

Ojciec szóstoklasisty, którego uczę mówił mi, że syn musi zdać jakis nowy test z języka angielskiego na koniec szóstej klasy. Moze w takim razie to jest jakis wewnętrzny, wymyślony przez szkołę, ale brzmiało to tak, jakby to był jakiś ogólny test dla wszystkich szóstoklasistów.

Ja też mam uczennicę, która MA ZDAĆ EGZAMIN Z języka angielskiego. Potrzebuję na gwałt jakis informacji, testów, zagadnień, sylabusa. Cokolwiek. Bo to są ludzie jaja co ini robią w CKE.



Temat: Kuchnia polowa ;) (heyasowa, hehe)

Niedługo test gimnazjalny, jak tam samopoczucie Emciu? U nas w szkole panuje jakaś zaraźliwa histeria...

W miarę dobrze.
Jakoś nigdy nie odczuwałam stresu przed egzaminami, więc teraz tez się nie denerwuję.
Ale mówię tak mówię, a za dwa tygodnie (i to jeszcze niecałe) to nie będę po nocach z nerwów spać.
Nie no, może przesadzam, ale myślę, że nerwy jednak jakieś będą.

Jak na razie zaczęłam sobie powtarzać materiał z poprzednich lat.
Zaczełam od dzisiaj.
I jestem strasznie ciekawa, ile dni tak sobie będę powtarzać... Znając mnie to niedługo.

A co do testu szóstoklasistów to rozśmieszyła mnie reportaż o tym w jakimś dzienniku dzisiaj.
Dziennikarz chciał wszystkim udowonić, jaki to ten egzamin trudny, a jak mało czasu i w ogóle.
Rozbawiło mnie to, ponieważ niech już nie przesadzają. Na tym egzaminie wystarczy myśleć. Tak samo z resztą, jak na gimnazjalnych.
A szóstoklasista, który wg mnie otrzyma z testu mniej niż 20 pkt to po prostu idiota jest. Przecież wszystko jest w tekście.

Mam nadzieję, że nikogo tym idiotą nie obraziłam...




Temat: Egzaminy, Testy, Sprawdziany...
No więc, jak wiecie dzisiaj szóstoklasiści (w tym ja) musieli przetrwać test po 6 klasie... Dla dociekliwych: ponieważ nie mogę podać linka bezpośredniego, krok po kroku objasnię jak dotrzeć do wyników (jeśli ktoś jeszcze nie dotarł). Więc tak:
> Wchodzimy na portal Gazeta (dodać z przodu www a z tyłu pl)
> W menu: serwisy, na głównej stronie klikamy odnośnik 'Edukacja'.
> Następnie w nagłówku 'Szkoła' klikamy na: 6 klasa: 'EGZAMIN I ODPOWIEDZI'
> Na koniec klikamy na: 'Omówienie zadań i odpowiedzi (CKE)'. Pokazuje się plik .pdf z testem. Czytać!

Mi poszedł nawet nieźle chyba, tylko w ostatnim zadaniu nie dałem akapitów... a wam?

W tym temacie możecie pisac także o inyych egazminach, np. maturze.

Piszcie!




Temat: Egzamin szóstoklasistów już jutro


Ponad 15 tys 160. szóstoklasistów z podlaskiego przystąpi jutro do sprawdzianu na koniec podstawówki. Od godziny 9-00 pisać będą test, który sprawdzi zdobyte przez nich umiejętności. Sprawdzian ma pokazać osiągnięcia uczniów z zakresu 5 obszarów umiejętności: czytanie, pisanie, rozumowanie, korzystanie z informacji i wykorzystanie wiedzy w praktyce – wyjaśnił dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łomży, Waldemar Kurpiewski.

Umiejętności, które będą sprawdzane, mają charakter ponadprzedmiotowy – uczeń zdobywa je na wszystkich zajęciach w szkole podstawowej – podkreśla dyrektor OKE. Sprawdzian kończący szkołę podstawową jest obowiązkowy – muszą przystąpić do niego wszyscy uczniowie klas szóstych. - Sprawdzianu nie można nie zdać – mówi Waldemar Kurpiewski i podkreśla, że wynik ma charakter wyłącznie informacyjny. Uczeń, bez względu na wynik, będzie musiał zostać przyjęty do gimnazjum w swoim rejonie.

Dla uczniów, którzy z różnych przyczyn nie przystąpią do sprawdzianu, OKE przygotowała drugi termin - będzie to 5 czerwca. Jutro w ławkach w łomżyńskich podstawówkach zasiądzie 836. uczniów, w powiecie łomżyńskim sprawdzian pisać będzie 750. Uczniowie pisać będą przez godzinę. Wyniki poznają 22 czerwca, kiedy to otrzymać mają specjalne zaświadczenia. Maksymalnie na sprawdzianie szóstoklasista może zdobyć 40 pkt.




Temat: Dziurawy Kocioł XXXI
Podczas kiedy np. w Portugalii takie egzaminy są co trzecią klasę - III, VI, IX. Natomiast w Niemczech od 1938 roku edukacja domowa w ogóle jest wykluczona.
Ciekawie jest w Kaliforni: niby każde dziecko usi się uczyć w szkole, ale każdy może zarejestrować prywatną szkołę z siedzibą u siebie w domu i wcale nie musi zatrudniać wykwalifikowanych nauczycieli ani ogłaszać zapisów.
choćby z braku stosownej wiedzy i dostępu do danych.Przede wszystkim z braku wiedzy o tym, czego na tych egzaminach będzie się wymagać.
Mówię tu oczywiście o torze przeszkód, jaki właściwy miejscowo dyrektor podstawówki może przy odrobinie złej woli stworzyć, a nie o teście dla szóstoklasistów, bo te, które widziałem, to kpina nie testy.
Swoją drogą nie wiem, jaki interes mają dyrektorzy w utrudnianiu czy uniemożliwianiu edukacji domowej, przecież im nie płacą od sztuki!
Myślę zresztą, że najprostszym sposobem przekonania dyrektora jest sprawienie, by zadał sobie pytanie, czy naprawdę chce być narażony na systematyczny kontakt z takimi upierdliwcami (i jakie muszą być ich dzieci).
Owszem wyobrażam sobie, ale... Ja jestem skrzywiony belfer, rozpuszczony niemiłosiernie i absolutnie nieżyciowyA życie jest życie, taśma, sztuka i takie tam.



Temat: Dziurawy Kocioł XXXI

choćby z braku stosownej wiedzy i dostępu do danych.Przede wszystkim z braku wiedzy o tym, czego na tych egzaminach będzie się wymagać.
Mówię tu oczywiście o torze przeszkód, jaki właściwy miejscowo dyrektor podstawówki może przy odrobinie złej woli stworzyć, a nie o teście dla szóstoklasistów, bo te, które widziałem, to kpina nie testy.
Kpina kpiną, a wcale nie tak dużo dzieciaków rozwiązuje je na maksa. Kwestia czytania ze zrozumieniem.

Swoją drogą nie wiem, jaki interes mają dyrektorzy w utrudnianiu czy uniemożliwianiu edukacji domowej, przecież im nie płacą od sztuki!
Otóż płacą. Uczniów zlicza się 9 września i stosownie do liczby uczniów szkoła dostaje roczną dotację, czyli kasę na realizację obowiązku szkolnego. Uczeń domowy kosztuje więcej szkołę, a miasto daje tyle samo na wszystkich.

Myślę zresztą, że najprostszym sposobem przekonania dyrektora jest sprawienie, by zadał sobie pytanie, czy naprawdę chce być narażony na systematyczny kontakt z takimi upierdliwcami (i jakie muszą być ich dzieci).
Dzieci na ogół są spokojne, zahukane przez rodziców. A do walki z takimi dyrekcje są zaprawione. Ćwiczymy to od lat



Temat: MATEMATYKA -POWIAT DZIERZONIOWSKI

Szóstoklasisto !!! Gimnazjalisto !!! Maturzysto !!!
Przed Tobą egzaminy, testy, sprawdziany itp.
Chcesz sprawdzić swoją wiedzę wcześniej??
A może chciałbyś powtórzyć i uporządkować swoją wiedzę ?? Zapraszam Cię na lekcje indywidualne i grupowe z matematyki.Cena juz od 10 złoty za 60 minut !!! Materiały w cenie zajęć.
Nie masz czasu na samodzielne i zmudne rozwiazywanie zadan matematycznych, testow z matematyki, zestawow zadan ( egzaminacyjnych , maturalnych itp), prac kontrolnych itd. DOBRZE TRAFILES !!! Za niewielkie pieniadze zaoszczedzisz swoj wlasny cenny czas. Sprobuj - przekonasz sie o moim profesjonalizmie i umiejetnosciach. NIE SZUKAJ !!! JUZ ZNALAZLES !!! P O M O C W C I A G U 24 G O D Z I N !!! Elektronicznie lub kurierem przesylam rozwiazania wraz z ogolnym opisem sposobu rozwiazania. SZYBKO, SOLIDNIE I SPRAWNIE.
NIE ZASTANAWIAJ SIE.



Temat: Nauka...


Taa... ja 6-óstego mam egzaminy po podstawówce, a dziś... egzamin do gimnazjum.
BUAHAHA... na moim "teście szóstoklasisty" było pytanie "ile zajmuje słońcu okrążenie w okół Ziemii"

Tiaa... bardzo oni są inteligentni, nie??
Może powinni pójść do szkoły.



Temat: [ Warszawa ] korepetycje z j. polskiego
Chętnie pomogę wszystkim, którzy mają problemy z językiem ojczystym, lub chcą poćwiczyć pisanie wypracowań, rozwiązywanie testów czytania ze zrozumieniem, gramatykę czy analizę utworów literackich. Zapraszam również wszystkich przygotowujących się do sprawdzianu szóstoklasisty, egzaminu gimnazjalnego oraz matury z języka polskiego (poziom podstawowy i rozszerzony). Postaram się w ciekawy sposób pomóc w opanowaniu materiału oraz podpowiem jak najlepiej przygotować się do sprawdzianu czy egzaminu. Mam doświadczenie w udzielaniu korepetycji na różnych poziomach edukacji. Uczenie daje mi ogromną satysfakcję. Jeśli jesteś zainteresowany, proszę o kontakt

cena do uzgodnienia



Temat: KOREPETYCJE !! !! !! !!
Witam szanownych Państwa,
Od września zamieszkam w Wilanowie i chciałbym zaproponować dla Państwa pociech godziny dodatkowe z matematyki, z geografii, z języków obcych. Już od dwóch lat prowadzę korepetycję z wyżej wymienionych przedmiotów i gwarantuję Państwu, że do tej pory każdy mój uczeń zdał maturę z matematyki, geografii i języka angielskiego albo niemieckiego minimum na 90% poziom podstawowy i 80% rozszerzony, a gimnazjaliści test matematyczno-przyrodniczy na minimum 45 punktów na 50 możliwych oraz jeden szóstoklasista osiągnął rezultat 39 punktów na 40 punktów możliwych. Również udzielam dodatkowych lekcji dzieciom w sprawach bieżących, przygotowując do sprawdzianów i zarazem moje ćwiczenia doskonalą pamięć, szybkość czytania i podnoszą poziom intelektualny. W razie pytań proszę o kontakt pod numer 0-510-788-888. Gwarantuję solidne przygotowanie do wszelkich rodzajów egzaminów, testów jak i sprawdzianów. Adam Margański



Temat: A po wyborach...

Gmina Wilkołaz zajmuje 54 miejsce na 172 gmin Wiejskich

A pod jakim względem?

Pod uwage bierze się:
-> Średnią dochodów własnych na mieszkańca
-> Sumę wydatków majatkowych inwestycyjnych na jednego mieszkańca
-> Pozyskane środki zewnętrzne inwestycyjne na jednego mieszkańca
-> gotowość inwestycyjną (projekty do ZPORR)
-> suma wydatków: transport na jednego mieszkańca
-> suma wydatków: ochrona środowiska na jednego mieszkańca
-> zdolność inwestycji (dochody- wydatki bieżące do dochodów ogółem)
-> Wynik testu szóstoklasistów
-> wynik testu gimnazjalnego (ucznowie 3 klasy Gimnazjum w Wilkołazie napisali najlepjej egzamin ze 172 Gmin Wiejskich otrzymując 3 pkt. na 3 możliwe)




Temat: Egzamin Gimnazjalny 2008

Fl3t05 napisał/-a:

Po czym wnosisz?



Po tym, że dwa lata temu było spalanie wapnia i zwalona rozprawka o śmiechu, której w życiu bym nie zrobił, a ja mogłem sobie liczyć wał ze wzoru na graniastosłup i walić głupoty o ogródkach. Zresztą, mówiłem o ogóle testów w Polsce - tegoroczny egzamin dla szóstoklasistów nie wymagał żadnej wiedzy matematycznej.



Temat: Egzaminy
Nie najmłodszym Neini ...Mnie też czeka test po szóstej klasie.
Z próbnego miałam 32/40 p. Wszystko przez to, że zawaliłam zadanie z matematyki.
A...dostałam się do rejonowego etapu olimpiady humanistycznej. Zabrakło mi dwóch punktów do wojewódzkiego etapu. Dwa punkty i nie musiałabym pisać egzaminu szóstoklasisty.
Wyobrażacie sobie jaka załamana jestem?




Temat: Egzaminy gimnazjalne
Ja robiłam, co prawda nie z własnej woli (wtedy, w sobotę w szkole), ale robiłam . A! No i już jeden na polskim mieliśmy.

I jeszcze do poprzedniego tematu. Ale to chyba od nas zależy, czy bdb zamienią się w dst, prawda? I jeśli tylko ktoś będzie normalnie się uczył itd. to chyba nie będzie to taki wielki skok.
Chodzę do tego samego gimnazjum co mój brat i (jak już pewnie wszyscy wiedzą ^^), do tego samego liceum się wybieram. Brat obecnie studiuje, ale pamiętam jak to u niego było i wiem, że nie było aż tak źle.
Zresztą sama zobacz, masz 16 lat i martwisz się maturą. My mamy 15 i martwimy się egzaminami. Szóstoklasiści chociaż trochę martwią się testem. To chyba normalne, prawda? I wszystko jest adekwatne do wieku. Nie mówię o wielkich bólach brzucha, przejmowaniem się byle czym, ale o normalnym stresie, bo w końcu to jakby nie patrzeć dość poważna sprawa. W dodatku czasami mi się wydaje, że bardziej przejęci od nas samych, są nauczyciele. I to trochę ich wina, że tak nas nastrajają. Ale jak powiedziała Alena, stres w odpowiednich dawkach jest mobilizujący.

Ależ się rozpisałam .



Temat: prawdziwe pogaduchy... :)

Dziewczyny poczekajcie na maturę Boże to jest szaleństwo.... [..]

Tak samo mówią mi znajomi... I pewnie przed maturą, też będę się śmiać z egzaminów gimnazjalnych... Tak samo, jak teraz śmieję się z testów szóstoklasisty, których trzy lata temu panicznie się bałam.




Temat: off topic ;)



No i gdzie ta piękna wiosna?

W Krakowie.
Pogoda się cudna zrobiła, a jutro ma być zupełna lampa.

Mój bratanek też przejęty egzaminami, jutro zdaje test dla szóstoklasistów.

Hmm, jak długo jeszcze będą nam reklamować potrawy na Wielkanoc?



Temat: BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!
Matken, ja próbuję do niej dotrzeć żeby jakoś jej pomóc, ale ona ciągle buntuje się. Miała wieczorem pakować plecak, ale znowu robi to rano. Próbujemy żetonami wynagradzać jej starania, widocznie zbyt mało jej na nich zależy, bo staram się motywować i chwalić ją. Ona jest w okresie buntu, podważania autorytetów i takich tam. Musimy jakoś przetrwać ten czas, możliwie bez najmniejszych szkód.
Ona nigdy nie była diagnozowana w kierunku ewentualnego adhd, chociaż wszystko na to wskazuje. Wczoraj była u nich na lekcji pani, która zajmuje się doradztwem zawodowym i robiła im testy. Olce wyszło, że jest mało systematyczna i zorganizowana, ale za to bardzo ambitna. Komentarz był taki, że z takimi ambicjami dopnie swego w życiu. Myślę, że moje dziecię potrzebuje pomocy dobrego psychologa z którym
"zaprzyjażni się", bo w sumie jest dosyć skryta. W szkole jest nowa psycholog, ale zupełnie jej nie znam. Muszę porozmawiać z tą, która odeszła ze szkoły do ppp, bo super jest i zna moje dziecko, bo chodziła do niej na zajęcia dla szóstoklasistów przed egzaminami.



Temat: Szóstoklasiści się sprawdzili!
Dzisiaj punkt 9 szóstoklasiści zasiedli w szkolnych ławkach by napisać swój pierwszy poważny egzamin.W Poniatowej test przebiegał bardzo dobrze. Na sali gimnastycznej (tam pisałem) Zawitała Pani kurator.Przed sprawdzianem odbyło się sprawdzanie czy każdy ma wszystkie strony testu oraz ostatnie pożyczanie przyborów potrzebnych do rozwiązywania egzaminu.Gdy już wszystko było gotowe uczniowie przystąpili do rozwiązywania zadań.Temat tegorocznego testu nazywał się "O zwierzętach". Na egzaminie uczniowie musieli się zmierzyć z 25 zadaniami. W tym : 20 zamkniętych oraz 5 otwartych. na test trzeba było się przygotować z : Matematyki, J.Polskiego, oraz Przyrody.
Tematem opowiadania było "Tak się zaczęła przyjaźń" Trzeba było napisać opowiadanie o zaczętej przyjaźni człowiekami ze zwierzęciem.Uczniowie mówią że test nie był trudny. Osobiście uważam że był najtrudniejszy z jakich pisałem. Większość szóstoklasistów pisało równe 60 minut.Aby uczniowie z "dyslekcją" pisali o 30 minut dłużej. Test na dobre zakończył się o godzinie 10:30.
Wszystkim uczniom życzę jak największej ilości punktów.

(może słabo napisane "sprawozdanie" ale pierwszy raz takowe piszę)

Pozdrawiam!



Temat: testy końcowe dla szóstoklasistów
Jak napisała Anna55, nie ma żadnego testu z j. angielskiego dla szóstoklasistów, organizowanego przez CKE. Jeśli jakiś rodzic twierdzi inaczej, Ty - jako osoba lepiej zorientowana - powinnać wyprowadzić go z błędu.
A jeśli chcesz dobrze przygotować swoich uczniów, obejrzyj informator do egzaminu gimnazjalnego (na stronie CKE, OKE lub tutaj, w temacie "Egzamin gimnazjalny"). Znajdziesz w nim standardy, zakres tematów i przykładowe zadania. Na pewno przydadzą sie też w szkole podstawowej.



Temat: ="nd();" >I stopień Trzciniec 2008 ;) II turnus ;)
hej
Więc, co do testów, to humanistyczny poszedł idealnie. To znaczy zamknięte i otwarte tak jak Ania mam dobrze, ino czekać ile punktów odejmą mi za rozprawkę, ewentualnie [co stać się nie powinno, ale może] za podanie. Sądzę, iż był to najłatwiejszy test, jaki dotychczas był pisany Hm... rozprawka Kurczę, gdybyście mnie widzieli dzień, lub jakieś 2 godzinki przed egzaminami, to chodziłam i powtarzałam "Ja CHCĘ, ja ŻĄDAM rozprawki". Dosłownie drukowanymi mówiłam Mój brat o mało do psychiatryka mnie nie wysłał
Matma... jestem zła, gdyż popełniłam w zamkniętych proste błędy. Aczkolwiek otwarte mam dobrze, z czego bardzo się cieszę
I jeszcze niemiecki... Uważam, że szóstoklasista, który uczy się dobrze rozwiązałby go

Hm... nie wiem, czy dobrze, czy źle, ale ja się tam na 2 wybieram, może nawet Weronikę R. przekonamy



Temat: wybór dyrekcji w SP 1
Apropos ostatniego postu Zniewolonego ze strony nr 3 - a scisle jednego z jego akapitow

Post przez uskrzypczak Âť Pn, 9 mar 2009, 10:36
Dobrze, że pojawiła się stosowna odpowiedź - było dobrze a będzie lepiej. Po prostu miodzik. Tylko szkoda, że nic nie ma dlaczego taki nasilony ruch kadrowy nastapił.
A ja postanowiłem sprawdzić "Wyniki sprawdzianu szóstoklasistów i egzaminu gimnazjalnego 2008":
http://www.wynikiegzaminow.pl/
SP1 na ostatnim miejscu w Piastowie. Średni wynik za test 26,8.
Inne szkoły 27,0 , 29,3 , 29,4
W latach 2004-2007 wynik i kolejność była zgoła inna. Daje dużo do myślenia.



Temat: Szkoła
Podnoszę temat.

Zbliżamy się do egzaminów!

2 kwietnia test szóstoklasistów.

22-24 kwiecień testy gimnazjalne.




Temat: prawdziwe pogaduchy... :)
Ja przed egzaminem szóstoklasisty się uczyłam - nie tak, żebym zakuwała po nocach czy coś, po prostu rozwiązywałam próbne testy. I wiecie, co mnie zdziwiło? Że na tym normalnym miałam 35/40 i się uczyłam, a na próbnym miałam 38/40 a się nie uczyłam ...




Temat: 1
nawet tak nie gadaj! ja miałem 4,3 ale dla mnie oceny nie zawsze są ważne - od 6 klasy do teraz w wszelakich ogólnych egzaminach pokonywałem wszystkich ze średnią typu 5,5 itd... (na sam test szóstoklasisty miałem 40 pkt) więc nie gadaj tak ;]. chyba, że masz wyniki kiepskie ;p .



Temat: Egzaminy Gimnazjalne Rozpoczęte!
Dzisiaj rano o godzinie dziewiątej uczniowie trzecich klas gimnazjów przystąpili do jednego z najważniejszych egzaminów.

Egzamin gimnazjalny jest egzaminem obowiązkowym. To kolejny po sprawdzianie szóstoklasisty owoc reformy edukacyjnej z końca lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Egzaminu nie można nie zdać, ale jego wynik jest istotny przy staraniach o kontynuację nauki w wybranych przez absolwentów szkołach średnich.

Dzisiaj rano rozpoczął się pierwszy z trzech etapów składowych egzaminu gimnazjalnego. Uczniowie przystąpili do części humanistycznej. Kolejne to część matematyczno-przyrodnicza, do której gimnazjaliści przystąpią jutro oraz język obcy nowożytny, który będzie tematem egzaminu w piątek. Wszystkie części rozpoczynają się o godzinie dziewiątej.

Wynik egzaminu nie ma wpływu na ukończenie przez ucznia gimnazjum. Nawet uzyskanie wyniku zerowego pozwala ukończyć szkołę, pod warunkiem, że otrzymane oceny końcowe z przedmiotu egzaminu będą wyższe od niedostatecznej.

Dzisiejsza, humanistyczna część egzaminu obejmie, jak podaje Centralna Komisja Egzaminacyjna, wiadomości z następujących obszarów wiedzy: języka polskiego, historii, wiedzy o społeczeństwie, plastyki, muzyki. Uwzględnione mają być również ścieżki edukacyjne: filozoficzna, regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie, czytelnicza i medialna, europejska, kultura polska na tle tradycji śródziemnomorskiej.

Egzaminatorzy są powoływani przez dyrektorów Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych i nie mają uprawnień do sprawdzania prac egzaminacyjnych uczniów ze szkoły, w której są zatrudnieni.

Każdy uczeń przystępujący do egzaminu otrzyma zestaw zadań wraz z kartą odpowiedzi. Pierwsza i druga część egzaminu trwają po sto dwadzieścia minut, natomiast trzecia część dziewięćdziesiąt minut.

Maksymalna możliwa do uzyskania punktacja za każdą część egzaminu to pięćdziesiąt punktów. Wynik egzaminu gimnazjalnego nie jest odnotowany na świadectwie ukończenia szkoły. Absolwenci gimnazjów otrzymują specjalne zaświadczenie, odbierane przez nich w szkołach.

Powodzenia wszystkim trzecioklasistom

Dla ciekawych:
Arkusz części humanistycznej - 22.04.2009

Dzisiejszy test (23.04.2009) - Część matematyczno-przyrodnicza



Temat: 16 lat +ADHD=Tornado
U mnie też bardzo często zdarzają się konflikty między dzieciakami, śmiem nawet powiedzieć, że od czasu nasilenia objawów ADHD u młodego nie ma między nimi normalnych relacji. Ciągle są awantury o komputer, pilot od telewizora, zajętą toaletę. Olka miała do nas pretensje o to, że zbyt dużo czasu poświęcamy młodemu. Postarałam się zmienić to, a prznajmniej zrobić coś, żeby ona tego tak nie odbierała. Może i ma trochę racji, bo to z nim były problemy w szkole, których ona nigdy nie miała. To znaczy nie miała z nauką, bo w relacjach z dziećmi i z nauczycielami nie było różowo. Zawsze była nieśmiała i bardzo utrudniało jej to życie. Zmieniło się to trochę gdy poszła do IV klasy i zaczęła osiągać sukcesy w konkursach na wyższych szczeblach, to dodawało jej skrzydeł i gdzieś zniknęła nieśmiałość. Ale pozostały problemy z emocjami i niska samoocena.Teraz eksplodowały ze zdwojoną siłą, gdy okazało się,że w egzaminie szóstoklasistów nie udało jej się osiągnąć maksymalnego wyniku (brakło jednego punktu). W związku z czym nie została wytypowana do nagrody prezydenta miasta za osiągnięcia w roku szkolnym.Dostawała ją przez ostatnie dwa lata i wiem jak jej na tym zależało. Srednią ocen miała najwyższą, sukcesy w konkursach na szczeblu ogólnopolskim, ale do nagrody z jej klasy została wytypowana koleżanka z taką samą średnią, z mniejszymi osiągnięciami, ale za to z max-em, oraz dwoje dzieci z innych klas z niższą średnią i osiągnięciami. Właściwie rozumiem jej żal, ja wytypowałabym obie w takiej sytuacji. Jak jej teraz pomóc, bo ciągle słyszę teksty jaka to jest beznadziejna, brzydka i ogólnie do niczego. Tyle pracy nad jej samoocenę poszło na marne przez głupi 1 punkt. ale się rozpisałam



Temat: Knajpa Superhipernowa, oczywiście pogodowa!

Biegam ja sobie po necie i co znajduję

w interii:
Pytania są niemądre. A ja nie po to jestem ministrem konstytucyjnym, by bawić się w takie rzeczy".

To słowa Aleksandra Szczygły. Szef resortu obrony narodowej to największe rozczarowanie: przyszedł napisać test kompetencji, po czym nagle zmienił zdanie. Powiedział "sorry", zabrał test i wyszedł.

Podstawowe błędy polityków w testach komptetencyjnych
Reporterzy RMF FM poprosili kilkudziesięciu posłów z różnych okręgów o wypełnienie testów kompetencji - takich samych, jakie rozwiązują szóstoklasiści, kończący szkołę podstawową. 20 rozwiązało zadania, kilkunastu kandydatów do Sejmu odmówiło napisania testów.
Ale co to jest? Myślałem, że to jakieś pytania, o województwo? Nie po to jestem ministrem konstytucyjnym, by bawić się w takie rzeczy. Mam poczucie humoru, ale nie lubię takich rzeczy, nie lubię takich zabaw. (...). Pytania są niemądre - oświadczył minister Szczygło. Powiedział "sorry" zabrał test i wyszedł.

Szef resortu obrony dostał jeden punkt, bo tyle otrzymuje uczeń za samo przystąpienie do egzaminu. A szkoda, bo gdyby napisał, na pewno poprawiłby punktację swojej partii. W teście RMF FM to właśnie Prawo i Sprawiedliwość wypadło najsłabiej, wręcz kompromitująco słabo. Wygrał LiD - 291 punktów, druga była Platforma Obywatelska - 226 pkt. PiS zdobył tylko 136 punktów, głównie z powodu polityków-wagarowiczów.

W teście nie chcieli wziąć udziału m.in. Jarosław Kaczyński, Przemysław Edgar Gosiewski, Kazimierz Ujazdowski Elżbieta Kruk Jolanta Szczypińska, Jerzy Polaczek, Antoni Macierewicz, Zyta Gilowska, Zbigniew Ziobro i Nelly Rokita.

Źródło informacji: PAP


akurat ta notka powinna siedzieć w tendencyjności mediów
albowiem w teście brali udział parlamentarzyści ze wszystkich partii,
członkowie wszystkich odstępowali lub nie wykonywali,
a prasa wyszczególniła jedynie PiSowców.

jest to na oryginalnej stronie testu, już nie będę szukał linka, co go widziałem parę dni temu nazad.



Temat: Egzaminy 2008/2009
do student6 :
z tego co widzę to chyba jesteś na pierwszym roku - dla ciebie to jest bardzo dobra decyzja, bo już od początku studiów będziesz zaglądał do książek wymaganych na LEPie i się z nimi opatrzysz, nauczysz się rozwiązywać testy i może napiszesz dzięki temu LEP najlepiej w Polsce :D ?
poza tym ankieta tu chyba nic nie zmieni.
Dziekan dobrze wie, że nam się ta decyzja nie podoba, ale nie zmieni zdania - umotywował to w swoim liście do naszego roku, który Ania Gadzicka przekazała starostom grup na dzisiejszym wykładzie.

problem to mamy MY "szóstoklasiści".

przez całe studia program zajęć z przedmiotów które mamy zdawać, nie był nigdy oparty na podręcznikach podanych do LEPu - a teraz pytania egzaminacyjne do egzaminów w nowej testowej formie będą pewnie układane właśnie na bazie tych książek ( mega cegieł !!! ).

Weźmy np. rodzinną - jesteśmy właśnie w trakcie zajęć. (powinnam napisać " tzw. zajęć ").
No bo co to za zajęcia jeśli przez 2 tygodnie, w przychodni, siedzisz z lekarzem w gabinecie, przepisujesz recepty i wypełniasz skierowania ? - to wszystko , ok , jest bardzo przydatne, ale jak ja po czymś takim mam wiedzieć co przygotować do egzaminu z podręcznika " Medycyna rodzinna" Latkowskiego ( rozmmiary coś jak duży Traczyk z fizjologii ) - właśnie tą książkę wyznaczył prof. Kardas na obowiązującą do nowego egzaminu.
oczywiście powiedział też , że prelekcji nie ma w zwyczaju udostępnić i nie udostępni - mimo że dziekan wyraźnie powiedział na Radzie Wydziału , że materiał prelekcyjny i wykładowy ma być nam przekazywany przez asystentów, bo stanowi wartość intelektualną uczelni i nikt tu się nie powinien powoływać na prawa autorskie. Ale prof. Kardas na Rady Wydziału nie chodzi więc nie wie.

spiszmy pytania do dziekana jakie chcemy mu zadać na spotkaniu z nami w środę (29 października ) o 16.00 w auli Palucha i bądźmy tam wszyscy.
Ustalmy jakieś wspólne stanowisko sprecyzujmy co chcemy wywalczyć - bo jeśli rzeczywiście będą te testowe, to chociaż niech nam zapewnią :
- wiele terminów do zdawania,
- może zamiast egzaminu zrobić z czegoś zaliczenie? ( np. rodzinna - ten zakład wydaje mi się najmniej przygotowany do jakiegokolwiek testu ? )
- niech każda klinika udostępni w miarę wcześnie w necie bardzo precyzyjne programy do egzaminów z podanymi numerami stron, z gwarancją że ewentualny egzamin miałby być tylko z tego itp... .

No nie wiem..., piszcie co myślicie, bylebyśmy dogadali się jakoś do środy, żeby mówić wspólnym głosem, a nie tracić czas na dyskusje co do formy egzaminów.



Temat: Knajpa Superhipernowa, oczywiście pogodowa!
Biegam ja sobie po necie i co znajduję

w interii:
Pytania są niemądre. A ja nie po to jestem ministrem konstytucyjnym, by bawić się w takie rzeczy".

To słowa Aleksandra Szczygły. Szef resortu obrony narodowej to największe rozczarowanie: przyszedł napisać test kompetencji, po czym nagle zmienił zdanie. Powiedział "sorry", zabrał test i wyszedł.

Podstawowe błędy polityków w testach komptetencyjnych
Reporterzy RMF FM poprosili kilkudziesięciu posłów z różnych okręgów o wypełnienie testów kompetencji - takich samych, jakie rozwiązują szóstoklasiści, kończący szkołę podstawową. 20 rozwiązało zadania, kilkunastu kandydatów do Sejmu odmówiło napisania testów.
Ale co to jest? Myślałem, że to jakieś pytania, o województwo? Nie po to jestem ministrem konstytucyjnym, by bawić się w takie rzeczy. Mam poczucie humoru, ale nie lubię takich rzeczy, nie lubię takich zabaw. (...). Pytania są niemądre - oświadczył minister Szczygło. Powiedział "sorry" zabrał test i wyszedł.

Szef resortu obrony dostał jeden punkt, bo tyle otrzymuje uczeń za samo przystąpienie do egzaminu. A szkoda, bo gdyby napisał, na pewno poprawiłby punktację swojej partii. W teście RMF FM to właśnie Prawo i Sprawiedliwość wypadło najsłabiej, wręcz kompromitująco słabo. Wygrał LiD - 291 punktów, druga była Platforma Obywatelska - 226 pkt. PiS zdobył tylko 136 punktów, głównie z powodu polityków-wagarowiczów.

W teście nie chcieli wziąć udziału m.in. Jarosław Kaczyński, Przemysław Edgar Gosiewski, Kazimierz Ujazdowski Elżbieta Kruk Jolanta Szczypińska, Jerzy Polaczek, Antoni Macierewicz, Zyta Gilowska, Zbigniew Ziobro i Nelly Rokita.

Źródło informacji: PAP




Temat: wybór dyrekcji w SP 1
Post przez krzyś Âť Pn, 9 mar 2009, 14:07
Brawo Pani Dyrektor!!!
Życzę szczerze, aby udało się Pani podjąć stosowne kroki w celu zwalczania prymitywnych oszczerstw i doprowadzić sprawę do końca.

Post przez krzyś Âť Wt, 10 mar 2009, 14:02
A przy okazji - czy "zniewolony" nie pracuje czasem w maglu...? Świadczy o tym sposób oskarżania dyrektorki.

"Leonio/Krzyś, nie kop pana, bo się spocisz"
(cytaj z kultowego filmu).

Post przez uskrzypczak Âť Pn, 9 mar 2009, 10:36
Dobrze, że pojawiła się stosowna odpowiedź - było dobrze a będzie lepiej. Po prostu miodzik. Tylko szkoda, że nic nie ma dlaczego taki nasilony ruch kadrowy nastapił.
A ja postanowiłem sprawdzić "Wyniki sprawdzianu szóstoklasistów i egzaminu gimnazjalnego 2008":
http://www.wynikiegzaminow.pl/
SP1 na ostatnim miejscu w Piastowie. Średni wynik za test 26,8.
Inne szkoły 27,0 , 29,3 , 29,4
W latach 2004-2007 wynik i kolejność była zgoła inna. Daje dużo do myślenia.

Bez żadnej aluzji: największe tyranie były oparte na znamienitych i skrupulatnie przestrzeganych regulaminach.
A przecież zespoły integrują się nie poprzez regulaminy, ale wokół autentycznych autorytetów.

Miało być jeszcze, że może zniewolony zmieni się w wyzwolonego, ale to się okaże.

P.S.
Na marginesie pewna uwaga formalna.
Jaka opinia jest już pomówieniem a jaka tylko opinią, szczególnie w kontekście osoby pełniącej funkcję publiczną.
Obowiązuje również zwrot "służący obronie społecznie uzasadnionego interesu", gdy ocena dotyczy postępowania osób pełniących funkcje publiczne.
Nie zmienia to faktu, że tak jak pisałem wcześniej, nie chciałem nikogo obrażać, pomawiać czy zniesławiać.
Chyba raczej należy to taktować jako wołanie z bezsilności.



Temat: Utajnione wyniki egzaminów
Wyniki egzaminów ściśle tajne, bo rankingi są złe
Magdalena Warchala2009-05-11, ostatnia aktualizacja 2009-05-12 09:19

Centralna Komisja Egzaminacyjna utajniła średnie wyniki egzaminów w podstawówkach i gimnazjach, aby szkoły przestały uczyć "pod testy" i rywalizować w niezdrowy sposób. Rodzice uważają jednak, że mają prawo znać poziom placówek, do których posyłają swoje dzieci.

Egzamin w Gimnazjum nr 3 w KatowicachCentralna Komisja Egzaminacyjna utajniła wyniki egzaminów w podstawówkach i gimnazjach, aby te przestały ze sobą rywalizować. Rodzice są oburzeni, bo chcą wiedzieć, jak uczą w szkołach, do których posyłają swoje dzieci.

Punkty, uzyskane przez uczniów poszczególnych szkół na sprawdzianie szóstoklasistów i teście gimnazjalistów, od lat były publikowane na stronie www.wynikiegzaminow.pl. Miesięcznie odwiedzało ją 30-40 tys. osób. - Zaglądałam tam nim posłałam syna do gimnazjum, bo chciałam wiedzieć, które szkoły w mieście mają wysoki poziom - mówi Monika Sapińska z Chorzowa.
Tuż przed rozpoczęciem tegorocznych zapisów do podstawówek i gimnazjów, decyzją Krzysztofa Konarzewskiego, dyrektora CKE, strona została jednak zablokowana. - Zdecydowałem, by nie publikować w internecie wyników, aby na ich podstawie nie powstawały rankingi szkół. Szkoły, walcząc o dobrą pozycję w rankingu, zaczynały uczyć "pod testy" - wyjaśnia Konarzewski.

Na ten problem zwracał uwagę już półtora roku temu, jeszcze zanim został szefem CKE. Jako członek Polskiej Akademii Nauk przygotował raport, z którego wynikało, że nauczyciele zamęczają uczniów próbnymi egzaminami, a nawet prowokują niezdrową rywalizację, przekonując, że kolega z lepszym wynikiem jest wrogiem, który odbierze im miejsce w liceum. - Nie ma wątpliwości, że polskie szkoły żyją w cieniu egzaminu zewnętrznego, a lekcja często przypomina taśmę produkcyjną. Pojawiło się zagrożenie, że uczniowie będą coraz lepiej wypadać na testach, ale coraz mniej umieć - ostrzegał Konarzewski.

Jednak rodziców te argumenty nie przekonują. - Mamy prawo wiedzieć, które szkoły uczą lepiej, a które gorzej - mówi Tomasz Maćkowski z Katowic, tata Przemka, przyszłorocznego gimnazjalisty.

Wojciech Kołodziej, dyrektor gimnazjum nr 9 w Rudzie Śląskiej, zwraca uwagę, że podawanie do publicznej wiadomości średniej arytmetycznej, wyciągniętej z wyników uczniów, może wprowadzać rodziców w błąd. - Podstawówki i gimnazja to szkoły rejonowe, trafiają do nich dzieci z różnych środowisk. O wiele bardziej obiektywna niż wynik egzaminu jest tzw. edukacyjna wartość dodana, określająca, jakie postępy poczynili uczniowie od pierwszej aż do ostatniej klasy - mówi Kołodziej.

Zbigniew Marciniak, wiceminister edukacji, już zapowiedział, że MEN nakaże publikować właśnie te dane, zamiast wyników testów. Nie wiadomo jednak, czy poda je jeszcze przed końcem tegorocznego naboru.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice



Temat: Tusk, oszukałeś mnie! - list do premiera...
Myślę, że pan Tusk powinien w sensie ostrzeżeń przemyśleć wiele rzeczy. Zaliczyłbym do nich także:
- wynik referendum w Irlandii w kontekscie niechęci, jaką sam ze swoim rządem budzi wśród wrogów politycznych (np. Radio Maryja), opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej oraz dotychczasowego elektoratu (nauczyciele, celnicy, poczta, policja, służba zdrowia, skarbówka itd.);
- uświadomienie sobie, że to nauczyciele, choc niewidowiskowo i niemedialnie, w dużym stopniu kształtują polityczne postawy młodych Polaków;
- sprawdzenie zależności: jak szybko upadały rządy zaniedbujące i lekceważące oświatę;
- łatwość utraty poparcia wsród najmłodszego elektoratu, który nadal bedzie uciekał za granicę, nie widząc spełnionych obietnic ani szans dla siebie (jestem przekonany, iż teraz przedwyborcza kampania smsowa i internetowa obróci się przeciw panu Tuskowi i PO).

Ale z drugiej strony, jako oszukany wyborca, widzę, iż tych ostrzeżeń rząd nie przyjmuje (lub kończy się na spektakularnych i irytujących wystąpieniach medialnych) i jego odejście od władzy będzie być może co najmniej równie bolesne jak poprzednika...

Ująłbym to tak: im dłużej będzie ministrem Hall, tym krócej będzie premierem pan Tusk.
wyborca, 2008-06-14 07:46:26
Odpowiedz Cytuj Wyślij link

Re. Re. Tusk, oszukałeś mnie! - list do premiera
Najnowszy nius - w odniesieniu do ostatniego zdania powyżej:

Resort edukacji od pół roku zwleka z wydaniem decyzji o przeprowadzeniu w Polsce powtórnych badań PIRLS - międzynarodowego testu sprawdzającego umiejętność czytania oraz rozumienia tekstu przez dziesięciolatków - pisze "Dziennik".

Eksperci twierdzą, że MEN nie jest zainteresowane tymi badaniami, bo polscy uczniowie wypadają w nich słabo. Ministerialni urzędnicy bronią się, że brakuje im pieniędzy.

Koszt przeprowadzenia takiego testu to ok 500 tys. zł. Dużo czy mało? W przybliżeniu tyle samo, ile ministerstwo edukacji wydało na cykl szesnastu konferencji, podczas których szefowa MEN Katarzyna Hall prezentowała swoją reformę.

Zdaniem prof. Krzysztofa Konarzewskiego z Instytutu Psychologii PAN i koordynatora badań PIRLS w Polsce niechęć MEN do testu wynika z czegoś innego. Gdyby raport z tych badań okazał się sukcesem, to zapewne byśmy je powtórzyli, ale Polska w 2006 r. wypadła na 29. miejscu na 45 badanych krajów, daleko za większością krajów europejskich, więc urzędnicy MEN nie chcą psuć sobie dobrego samopoczucia takimi dzwonkami alarmowymi" - przekonuje Konarzewski.

Dlaczego przeprowadzenie tych badań jest tak istotne? Otóż polski system egzaminów zewnętrznych jest co roku dostosowywany do średniego poziomu uczniów. To znaczy, że corocznie sprawdzian dla szóstoklasistów, egzamin gimnazjalny i matura są dostosowywane do aktualnego stanu wiedzy i umiejętności uczniów. Dlatego na ich podstawie nie można wyciągać żadnych wniosków o zmianach w jakości polskiej edukacji.

Inaczej jest w przypadku badań międzynarodowych, takich jak PISA czy właśnie PIRLS. Adam Brożek, kierownik wydziału sprawdzianów Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, podkreśla, że wnioski na temat systemu edukacji można wyciągać, porównując wyniki testów z różnych lat. Tymczasem w badaniach PIRLS polscy uczniowie wzięli udział tylko raz.
w uzupełnieniu, 2008-06-14 08:00:23



Temat: Poziom edukacji.
Wyższa średnia z egzaminu gimnazjalnego i sprawdzianu szóstoklasistów. Lepiej niż gdzie indziej na śląsku. Oto wyniki ostatnich przed wakacjami testów: egzamin gimnazjalny część humanistyczna i matematyczno-przyrodnicza, Częstochowa: 30,38 pkt. i 26,02 pkt., województwo: 28,12 pkt. i 23,98 pkt. na 50 możliwych; sprawdzian: 26,74 pkt. na 40 możliwych, województwo: 25,6.

Szczególnie wyróżnia się IX Liceum Ogólnokształcące im. C. K. Norwida. W 2003 roku w ogólnopolskim rankingu szkół średnich "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" zajęło pierwsze miejsce w województwie. W klasyfikacji liczą się sukcesy w olimpiadach przedmiotowych. Norwid od początku zajmuje w nim dobre pozycje.

Sąsiadom z aglomeracji katowickiej możemy za to pozazdrościć możliwości wyboru szkół.

Częstochowianie mogą przemieszczać się jedynie w obrębie dzielnic. W każdej znajduje się przynajmniej jedno przedszkole, podstawówka i gimnazjum. W ilości przodują np. Północ, Tysiąclecie, Raków.

Gorzej ze żłobkami. Jedynie Tysiąclecie i Wrzosowiak wydają się przyjazne dla młodych matek. Żłobki przetrwały tylko przy al. Armii Krajowej oraz filia przy ul. Sportowej.

świadomy wybór szkoły (choć raczej wybierają rodzice) oznacza migrację uczniów do innych dzielnic. Za najatrakcyjniejsze uważa się szkoły na Tysiącleciu, Północy i Grabówce.

Grabówka jako jedyna z częstochowskich dzielnic ma nowoczesne gimnazjum wybudowane w 1999 r. (ale za to Lisiniec pochwalić się może gimnazjum, w którym lekcje prowadzone są w obcych językach).

śródmieście usiane jest szkołami średnimi. Choć mają je również Raków, Zawodzie, Podjasnogórska czy Północ, młodzież lgnie do tych w centrum, bo właśnie tu są te najbardziej utytułowane, także słynny Norwid.

Tysiąclecie należy też pochwalić za to, że jest "naukowym" zapleczem miasta. Tu rozlokowały się budynki Politechniki i większość obiektów Wyższej Szkoły Pedagogicznej.

Plusy należą się Północy i śródmieściu, bo tylko w tych dzielnicach są szkoły z basenami - SP 48 i SP 2 na Północy oraz IV LO w śródmieściu. Ono zresztą ma także halę sportową i bieżnię. Wkrótce przybędzie też hala sportowa w VII LO.

Co z dzielnicami, których nazwy nie padły? Czyż nie mają żadnych walorów? Liczę, że odezwą się lokalni patrioci i pokażą swoje dzielnice na łamach "Gazety".

Komentuje Dorota Sobala, naczelnik miejskiego wydziału edukacji:

Sieć szkół odzwierciedla kształt urbanistyczny miasta. W przypadku podstawówek i gimnazjów lokalizacja zależy od gęstości zaludnienia. Jest więc oczywiste, że dzielnice takie jak Błeszno, Raków, Ostatni Grosz, śródmieście, Tysiąclecie i Północ -mają szkół więcej niż te o charakterze podmiejskim: Dźbów, Grabówka, Mirów, Gnaszyn, Kiedrzyn. Jednak o wyborze szkoły przestaje decydować lokalizacja blisko domu, a zaczyna renoma.

Położenie większości szkół ponadgimnazjalnych w centrum wynika z wieloletnich tradycji. Korzystne jest także dobre skomunikowanie śródmieścia z miastem.

O tym, która dzielnica jest najbardziej przyjazna edukacji, decyduje przede wszystkim aktywność mieszkańców. Dobrymi przykładami współpracy lokalnej społeczności ze szkołami są np. Gnaszyn Dolny, Mirów, Grabówka, Lisiniec, Dąbie. Tu widać pracę społeczności na rzecz szkoły. Wzajemna pomoc widoczna jest też w funkcjonowaniu SP 53 i Gimnazjum 18 na Błesznie, SP 8 i Gimnazjum 8 na Ostatnim Groszu czy ZS nr 1 na Północy. Można się jedynie zastanawiać, co jest cenniejszym jej przejawem. Czy fakt, że szkoła SP 53 przygotowała i wydała monografię dzielnicy i wytyczyła tam ścieżkę przyrodniczą; czy też współuczestniczenie społeczności dzielnicy w budowie sali gimnastycznej (Mirów) lub ściany wspinaczkowej (Lisiniec). Najlepiej oceniają to rodzice, decydując o wyborze szkoły dla dziecka.



Temat: "Dać upust żalowi" [recenzja: Interpol - "Ant
Cóż...

Fermina wyłapała te wszystkie błędy, więc ja się w te klocki bawić nie będę. Tyle, że wrażenie ogólne. Napisałeś to stylem dość sztywnym, charakterystycznym dla początkujących. Redaktorzy gazet, w miarę czasu starają się wyrobić własny, niepowtarzalny styl. U ciebie to wszystko jest suche. Nie ma własnych uwag, docinków, szczypty ironii, trochę humoru. Tekst natomiast zakończyłeś wyświechtanym, wyklepanym zwrotem, że koniecznie (jeśli oczywiście jesteśmy szanowani) musimy mieć tę płytę.

Pracuj nad stylem, takim własnym i oryginalnym, żeby ludzie czytali właśnie twoje recenzję. Bo uwierz mi, ale takich są tysiące.

Weny, Min.

Edit:



Zdaję sobie sprawę, że Leif to imię męskie. Zdaję sobie sprawę także z tego, że znaczek określający płeć użytkownika (znajdujący się przy nicku, przypominam) jest słabo widoczny. Nie wykluczam również możliwości, że nie znasz tych oznaczeń. Natomiast nie dociera do mnie, jak to się dzieje, że nie zauważasz "napisalam", "odnalazłam", "jestem ciekawa". Wyobraź sobie, że jestem kobietą.


Zdaję sobie sprawę, że istnieje taki znaczek. Zdaję sobie sprawę, że jesteś złośliwa - niepotrzebnie. Zdaję sobie sprawę, że nie - nie wyobrażam sobie. Zdaję sobie sprawę , że też mogę być złośliwa i do niczego to nie prowadzi, z czego oczywiście też zdaję sobie sprawę.

Człowiek ma prawo do błędu. Chyba, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. :wink:



Do tej pory żyłam w przekonaniu, że recenzja to omówienie danego utworu artystycznego lub naukowego w sposób czysto subiektywny. Jak w takim razie, według Ciebie, powinny wyglądać "własne uwagi"?


Nie ograniczanie się do suchych faktów i sztucznych wyświechtanych zwrotów.




Musicie mieć tę płytę - jeśli jesteście szanującymi się fanami rocka.
Czytaj ze zrozumieniem. Przyda się na egzaminie szóstoklasisty. ;)


Z pewnością się przyda, dlatego umiejętność tę opanowałam już dawno.

Ja jestem szanującą się fanką rocka, i nie muszę jej mieć. Wprost przeciwnie - w życiu jej nie kupię. W dodatku zwrot ten jest wyświechtany i traktuję go jako tani chwyt reklamowy. Od razu kojarzy mi się z reklamą proszku do prania: Jeśli chcesz mieć białe ubrania bez używania wybielacza - musisz go mieć! czy coś w ten deseń.



Własny niepowtarzalny styl, tę ironię i ten humor, których tak się domagasz, kojarzyłam do tej pory głównie z felietonami, jeśli już o publicystyce mowa. Recenzji poświęca się chyba zbyt mało miejsca w gazetach, aby koncentrować się w nich na stylu.


Och, jasne. Wg mojego skromnego mniemania o wiele lepiej czyta się teksty ironiczne i z humorem, nawet jeśli są pozytywne. Jedno nie wyklucza drugiego. Oczywiście, to tylko moje skromne mniemanie.


Pozdrawiam, Leif

Ja równiez pozdrawiam i weny. I bardziej udanych recenzji. :razz:

Min.



Temat: Nauka...

Taa... ja 6-óstego mam egzaminy po podstawówce, a dziś... egzamin do gimnazjum.
BUAHAHA... na moim "teście szóstoklasisty" było pytanie "ile zajmuje słońcu okrążenie w okół Ziemii"

Ehh.... jak myślicie, może być? :

Latający nadprzewodnik

Nadprzewodnictwo to zjawisko co najmniej zdumiewające i nadzwyczaj ciekawe. Objawia się zanikaniem oporu elektrycznego w materiałach nadprzewodzących, którymi są niektóre substancje (część metali, spieków ceramicznych) sprowadzone poniżej pewnej temperatury (temperatury krytycznej). Większość przewodników wykazuje nadprzewodnictwo w temperaturach bliskich zera bezwzględnego. Zjawisko to w wielu punktach pozostaje niejasne i niewytłumaczone, jednak obecnie przyjętą teorią tłumaczącą nadprzewodnictwo jest teoria nadprzewodnictwa Bardeena -Coopera- Schrieffera (BCS) zakładająca, że jest to proces kolektywny, pojawiający się jako efekt zaniku drgań anharmonicznych sieci krystalicznej materiału w niskiej temperaturze. Sieć zostaje dosłownie „zmrożona” i przestaje drgać. Prowadzi to do pojawienia się sprzężenia pomiędzy elektronami przewodnictwa i stanami fononowymi (fonon- kwant energii kinetycznej atomu w sieci krystalicznej) w sieci krystalicznej. Sprzężenie to pozwala na połączenie elektronów wtak zwane pary Coopera. Para Coopera to rodzaj wzbudzenia elektronowo-fononowego: są to dwa elektrony związane ze soba dzięki oddziaływaniu z siecią krystaliczną, czyli wymianie fononów.Pary Coopera mogą skondensować na jednym poziomie energetycznym. Dla materiałów nadprzewodzących poziom ten jest odseparowany od innych poziomów przerwą energetyczną oraz charakteryzuje się niezerowym pędem: pary się poruszają. W niskiej temperaturze żadna z par nie może się "wyswobodzić", bo musiałaby pokonać przerwę energetyczną, a to wymaga energii, która w normalnym materiale jest dostarczana dzięki drganiom anharmonicznym sieci krystalicznej. W niskiej temperaturze drgania te jednak nie występują, obecne są tylko drgania harmoniczne.W efekcie pary są trwałe i muszą się poruszać: tak powstaje ruch ładunków i stąd wynika jego odporność na zaburzenia. W nadprzewodniku występuje szczątkowy opór elektryczny związany z "wadami" sieci krystalicznej. Opór ten może rozpraszać poruszające się elektrony – tym samym stwierdzenie, że nadprzewodniki mają zerowy opór elektryczny jest nieprawdziwe. Istotą zjawiska nadprzewodnictwa jest jego kolektywny charakter oraz fakt, że nośnikami prądu elektrycznego są w nadprzewodnikach pary elektronowe o ładunku 2e. Szczątkowy opór elektryczny nie może doprowadzić do rozpraszania par Coopera, gdyż nie jest możliwe pokonanie przerwy energetycznej w ten sposób i nie istnieją tym samym stany kwantowe do jakich miałaby się para rozproszyć.Zjawisko nadprzewodnictwa jest niezwykle porządane w dzisiejszej technice. Dzięki nadprzewodnikom można by bez strat przewodzić duże ilości energii. Niestety, jest to niezwykle trudne i kosztowne, gdyż kabel nadprzewodzący musiałby być stale chłodzony (np. ciekłym helem). Mimo to nadprzewodniki są wykorzystywane w kilku przyżądach np. w akceleratorach cząsteczkowych. W toku dalszych badań odkryto wiele innych cech nadprzewodników. Okazało się m.in., że nadprzewodnictwo można zniszczyć nie tylko podwyższeniem temperatury (powyżej jej krytycznej wartości). Kolejną przeszkodą jest pole magnetyczne. W zbyt silnym polu magnetycznym nadprzewodnik na powrót staje się jedynie dobrym przewodnikiem o zwykłym oporze. Największe natężenie pola, przy którym zachowuje się jeszcze stan nadprzewodnictwa, nazwano polem krytycznym, którego wartości są jednak stosunkowo wysokie. Trzeci wróg nadprzewodnictwa to natężenie płynącego przez nadprzewodnik prądu elektrycznego. Dostatecznie silny prąd również niszczy nadprzewodzące własności materiału. Jest to zrozumiałe, gdyż każdy prąd wytwarza wokół siebie pole magnetyczne. Im większe natęrzenie prądu płynącego w nadprzewodniku tym silniejsze pole magnetyczne co prowadzi do utraty własności nadprzewodzących. W związku z tym wszystkim wiemy, że nadprzewodnik charakteryzuje się szczątkowym oporem elektrycznym. Nie jest to jedyna jego cecha, kolejną jest idealny diamagnetyzm. Warto zauważyć, że o ile diamagnetyzm nie wynika ze znikomego oporu, to minimalny opór musi towarzyszyć diamagnetyzmowi. którego efektem jest unoszący się w powietrzu nad nadprzewodnikiem magnes. Diamagnetyzm jest powszechnie występującym sposobem oddziaływania materii ze stałym polem magnetycznym. Zjawisko to jest stosunkowo częste, diamagnetykiem jest węgiel drzewny czy woda. Jednak diamagnetyzm wody czy węgla nie jest zbytnio spektakularny i aby doświadczalnie go stwierdzić potrzebne są specjalne warunki. Diamagnetykami są ciała zbudowane z atomów lub cząsteczek o zerowym momencie magnetycznym. W zewnętrznym polu magnetycznym momenty magnetyczne elektronów atomu lub cząsteczki przestają się redukować. Powstaje wypadkowy moment magnetyczny o przeciwnym zwrocie do wektora indukcji pola. W niejednorodnym polu cząsteczki są "wypychane" z tych obszarów, gdzie wartość indukcji magnetycznej jest duża. Zewnętrzne pole magnetyczne indukuje się w ciele osłabiającym działanie tego pola. Osłabienie pola zewnętrznego przez diamagnetyk jest miarą jego reakcji magnetycznej. Nadprzewodniki osłabiają zewnętrzne pole w stopniu możliwie największym, kompensując je całkowicie własnym polem. Nadprzewodnik jest więc doskonałym diamagnetykiem. Jak zostało już powiedziane, oznacza to, że pole magnetyczne znajdujące się w zasięgu diamagnetyku zostanie przezeń „wypychane”, to właśnie można zaobserwować w przypadku nadprzewodników, przez co umieszczony w ich polu magnes będzie unosił się w powietrzu.

L : :rotfl: ktos to przeczytal do konca?



Temat: Przedszkole i szkoła na Osiedlu Las - prośba o opinie
Witam! Zgadzam się z szanowną przedmówczynią, że przy wyborze szkoły dla dziecka oprócz takich czynników jak lokalizacja i wyposażenie budynku szkolnego należy również brać po uwagę wyniki sprawdzianu dla szóstoklasistów. Tylko tak można wymusić konkurencję między szkołami skutkującą systematycznym podnoszeniem poziomu nauczania, co leży przecież w interesie tak uczniów jak i rodziców i nauczycieli… Jednakże… chciałbym zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o sprawdzian szóstoklasistów to jego wyniki w większym stopniu niż w przypadku egzaminu gimnazjalnego – nie mówiąc już o egzaminach maturalnych – odbijają status społeczno-ekonomiczny środowiska w którym dana szkoła funkcjonuje, niżli jej poziom nauczania…

Stąd, najlepsze wyniki z tego sprawdzianu uzyskują – co stwierdza sama CKE – uczniowie z wielkich miast a najgorsze – ze wsi i małych miasteczek. Również w Warszawie najlepsze średnie wyniki ze sprawdzianu (w 2009) osiągnęli szóstoklasiści z Ursynowa – uzyskali 32.8 punktów na 40 możliwych (jak również Żoliborza – 31.5p, Bemowa – 31.3p i Sródmieścia – 31.0p) a najgorsze – szóstoklasiści z Pragi Północ – 27.4p (dalej natomiast – uczniowie Woli – 28.7p i Targówka – 29.1p). Dzielnica Wawer ze średnią 30.4 zajęła 9 miejsce, co wśród 18 dzielnic plasuje ją w środku stawki.

Teza że szkoły położone w dzielnicach/osiedlach gdzie mieszka ludność o wyższym statusie społecznym i ekonomicznym osiągają lepsze wyniki w testach sześciolatków znajduje tez potwierdzenie gdy przeanalizujemy wyniki jakie osiągnęły szkoły z sąsiadującej z osiedlem Las dzielnicy Pragi Południe. I tak analizując wyniki sprawdzianu szóstoklasisty w tej dzielnicy dla roku 2008 zauważymy, że o ile w górnej połowie tabeli oprócz szkół niepublicznych (które z reguły zawsze uzyskują dobre wyniki) – znajdują się GENERALNIE szkoły z Saskiej Kępy i Gocławia, to ostatnie miejsca w tabeli okupują już głównie szkoły z Kamionka i Grochowa… Wreszcie analizując dane z naszej dzielnicy dla ostatniego dostępnego roku tj. 2008 zauważymy, że ostatnie pięć miejsc zajęły w niej szkoły z Falenicy (dwie), Zerznia, Lasa i Marysina Wawerskiego…

Próbując sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje, że szkoły z Ursynowa czy Gocławia uzyskują lepsze wyniki na sprawdzianie dla szóstoklasistów niż uczniowie z Pragi Północ czy Kamionka zaryzykowałbym więc następująca odpowiedź: „Ponieważ w tych dzielnicach/osiedlach mieszka więcej ludności napływowej – a więc najczęściej lepiej sytuowanej – co przekłada się też na "inwestycje" w dzieci, które osiągają przez to lepsze wyniki w nauce”. O ile bowiem udział dzieci zdolnych, przeciętnych i mniej uzdolnionych w każdej społeczności będzie raczej podobny, o tyle już środowisko domu rodzinnego i społeczność w której dziecko wzrasta ma duże znaczenie modyfikujące. Nie jest żadną tajemnicą, że dziecko nawet mało zdolne ale wychowane w domu w którym rodzice zachęcają do czytania, rozwijania swoich uzdolnień i generalnie – INTERESUJĄ się swoją pociechą, ma większe szanse osiągnąć lepsze wyniki w nauce jak również „wyjść na ludzi”, niż geniusz urodzony w domu w którym takich warunków nie ma, bo rodziców na to nie stać, lub – co gorsza – w ogóle ich to nie interesuje…

Dlatego też uważam, że wyniki sprawdzianu szóstoklasistów ze SP 128 częściowo są takie jakie „powinny być” jak na społeczność w której ta szkoła funkcjonuje… Na pewno te wyniki te mogły być lepsze, ale trzeba też zauważyć, że spory wpływ na niski (w 2008 na wszystkie 17 – publicznych i niepublicznych – szkół w Wawrze SP 128 zajęła przedostatnie, 16 miejsce) wynik szkoły mógł mieć też fakt, że jest to mała szkoła w której co roku do sprawdzianu przystępuje zaledwie kilkunastu szóstoklasistów (w 2008 było to 17 uczniów). Chodzi mi o to, że wystarczy, iż jednego roku trafi się w szóstej klasie 4-5 uczniów którym nie chce się uczyć i którym jest wszystko jedno ile punktów dostaną na egzaminie, żeby przy uzyskanych przez nich wynikach egzaminu na poziomie 11-13 punktów drastycznie obniżyć średnią całej klasy a przez to – całej szkoły. Z kolei 2-3 geniuszów, uzyskujących na sprawdzianie po 38-39 punktów może podwyższyć średnią o dobre 3-5 punktów. To by – przynajmniej częściowo – wyjaśniało duże rozbieżności jeśli chodzi o miejsce które SP 128 zajmowała w wynikach sprawdzianu na tle całej dzielnicy Wawer dla lat 2003-2008, a które kształtowały się one następująco:

2003 – miejsce 3(!) na 19 szkół
2004 – miejsce 10 na 18 szkół
2005 – miejsce 16 na 18 szkół
2006 – miejsce 7 na 16 szkół
2007 – miejsce 14 na 15 szkół
2008 – miejsce 16 na 17 szkół

Tak więć w ciągu ostatnich 6 lat (bez danych dla 2009 roku, których nie udało mi się znaleźć) SP 128 3 razy zajmowała pozycję w końcówce rankingu, raz – w środku i 2 razy – w pierwszej połowie stawki. Wydaje się wątpliwe, żeby przyczyną tych tak różnych wyników sprawdzianów szóstoklasistów w SP 128 w miało być ewentualne drastyczne obniżenie się poziomu nauczania. Dość zresztą powiedzieć, że w ostatnim roku dla którego znalazłem dane – 2008 – pierwsze miejsce w całej Warszawie na 246 szkół zajęła SP nr 56 przy Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. Prof. Władysława Szenajcha, której „średnia” wynosiła aż 38.0 punktów! Sęk w tym, że… tak wysoka średnia w tej szkole jest efektem tego, że do sprawdzianu szóstoklasisty w tej szkole przystąpił… tylko JEDEN (ale za to jak widać bardzo zdolny) uczeń! Z kolei w tymże samym roku miejsce 244 (czyli trzecie od końca) w Warszawie zajęła SP nr 276, która osiągnęła średnią 14.5 punktów. Jest to jednak średnia z wyników… raptem DWÓCH uczniów!

Tak więc podsumowując: jakkolwiek uważam, że analiza wyników sprawdzianów szóstoklasisty jest bardzo pomocna przy wyborze potencjalnej szkoły dla naszej pociech i na pewno należy z niej korzystać, to jednak sugerowałbym podchodzić do nich z pewnym dystansem… Trudno się jednak nie zgodzić, że wynik z 2008, kiedy to SP 128 zajęła 225 miejsce na 246 szkół w Warszawie mógłby być – mimo przedstawionych wcześniej okoliczności usprawiedliwiających – lepszy. Myślę, że placówka ta ma potencjał by zajmować miejsce w okolicach 160-180. Co w tym przypadku trzeba by poprawić trudno mi powiedzieć, bo dawno już w naszej szkole nie byłem i nie orientuję się jaki jest tam obecnie poziom nauczania. Żeby jednak osobom nieznającym zupełnie tej szkoły dac jakieś podstawy do rozważań pozwolę sobie podzielić się tym co wiem w kolejnym poście…

Riverwood dnia Pią Sie 21, 2009 1:06 am, w całości zmieniany 2 razy